OFICJALNY BEZPŁATNY BIULETYN RUCHU CHORZÓW NR 17 (24) / 2013
RUCH CHORZÓW VS Cracovia niedziela, 1.12.2013, GODZ. 15.30
CZAS NA
REWANŻ Ruch ma znakomite statystyki spotkań z Cracovią na własnym boisku, ale „Niebiescy” są świadomi, że w spotkaniu z „Pasami”, które najlepiej z wszystkich zespołów ekstraklasy radzą sobie na wyjazdach, czeka ich bardzo trudne zadanie. Takiego bilansu jak z Cracovią, Ruch nie ma bodaj z nikim w T-Mobile Ekstraklasie. A statystyki wzajemnych pojedynków chorzowsko-krakowskich na stadionie „Niebieskich” w Chorzowie są wręcz wymarzone. Ruch wygrał z „Pasami” u siebie sześć razy z rzędu i to do zera! Ba, od 44 lat nie stracił bramki z Cracovią na własnym boisku. Po raz ostatni zdarzyła się taka historia w sezonie 1969/70, gdy chorzowianie zremisowali przy Cichej 1:1 z jedenastką z Kałuży, a ostatniej porażki doznali w Chorzowie
FELIETON
aż przed 62 laty, ulegając Cracovii w 1951 roku 1:2. Na feralnym dla siebie stadionie podopieczni Wojciecha Stawowego pojawią się przybici niedawnym wyrównaniem swej rekordowo wysokiej domowej porażki sprzed 55 lat, gdy w 1958 roku „Pasy” przegrały u siebie 0:5, jakżeby inaczej, z… chorzowskim Ruchem! Małym więc pocieszeniem dla gości jest fakt, że w sierpniu po sześciu latach przerwy znów pokonali u siebie „Niebieskich”, a na wyjeździe od pięciu spotkań nie dali się ograć, są liderem tabeli obcych boisk. Z dziewięciu wyjazdów „Pasy” przywiozły już 17 punktów! STATYSTYKI NIC NIE ZNACZĄ – Nie myślimy o statystykach, bo one zawsze mówią o historii, którą tworzyli inni piłkarze, niż tworzą ją obecnie. Teraz Cracovia jest bardzo
2
NA ROZGRZEWKĘ: Wojciech Kuczok
Z KLUBU
mocnym zespołem. Musimy do meczu z „Pasami” podejść z wielką pokorą i na maksymalnej koncentracji – twierdzą podopieczni Jána Kociana, którzy po reprezentacyjnej przerwie zdążyli już zremisować bezbramkowo z Lechią w Gdańsku. Na własnym boisku chorzowianie pojawią się jednak po prawie miesięcznej przerwie. Ostatnie spotkanie przy Cichej podopieczni Jána Kociana rozegrali dokładnie 5 listopada, pokonali wtedy 1:0 po bramce Grzegorza Kuświka, beniaminka z Bydgoszczy. Potem była jeszcze nieudana wizyta na stadionie Lecha Poznań na Bułgarskiej (2:4), która zakończyła całkiem sympatyczną serię ośmiu ligowych meczów z rzędu bez porażki. kontynuacja, strona 2
4
KLUB: Wygodne „Pasy” przy Cichej
ZAPOWIEDŹ
6
RYWAL: Kat „Niebieskich” już gotowy
DOŁĄCZ DO NAS
/RUCHCHORZÓW