NA PAMIĄTKĘ DNIA ŚLUBU | 06 GRUDNIA 2024
Sylwia & JakubZAPISANI SOBIE
W
GWIAZDACH
W tej historii nic nie jest przypadkowe. To opowieść o dwóch drogach, które splotła sieć utkana ze wspólnych marzeń. Opowieść o pewnej cheerleaderce i chłopaku ze sportowym zacięciem, których połączyła miłość. Zupełnie jak w amerykańskim filmie!
Kiedy patrzymy w niebo, niewielu z nas szuka tam odpowiedzi. Dla Sylwii i Kuby gwiazdy zawsze wydawały się czymś więcej niż tylko migoczącymi punktami na aksamitnym tle. To w ich blasku odnaleźli siebie, choć chwilę im to zajęło.
Poznali się w szkole średniej. Teoretycznie, bo tak naprawdę mijali się na korytarzach, bezwiednie, nie wiedząc o swoim istnieniu i nie mając świadomości, że kiedyś będą dzielić tę samą przyszłość. Jak yin i yang uzupełniać się w pełnym harmonii duecie.
Kuba był tym od sportu – trenował wszystko, od piłki nożnej po koszykówkę, i zazwyczaj kończył jako kapitan drużyny. Po raz pierwszy spotkali się, gdy przyszedł na mecz, na którym Sylwia tańczyła jako cheerleaderka. Do dziś żartują, że już wtedy gwiazdy kierowały ich ku sobie, ale widać nie był to jeszcze ten właściwy moment, bo nadal pozostawali dla siebie bardziej tłem niż bohaterami toczących się wydarzeń.
Zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt, że mieszkali dosłownie trzy kilometry od siebie. Chodzili do tych samych sklepów, spacerowali po tych samych parkach, byli w tych samych miejscach. Z pewnością wiele razy mijali się na ulicach, nieświadomi tego, że tuż obok przechodzi właśnie miłość ich życia. Wszystko zaczęło się zmieniać po szkole.
Pierwsze prawdziwe spotkanie – takie, które dokładnie pamiętają – miało miejsce w klubie. Sylwia podeszła do grupy znajomych, wśród których znajdował się Kuba. To był zwykły przypadek i nic nie zapowiadało, że wydarzy się coś szczególnego – ot, zwykła rozmowa. Kiedy jednak kilka miesięcy później Kuba odpowiedział na relację Sylwii na Instagramie, coś zaczęło się zmieniać.
To były czasy pandemii. Dla wielu świat wtedy zamknął się w czterech ścianach, ale dla Sylwii i Kuby otworzyły się drzwi do przyszłości. Pisali do siebie niemal codziennie, a ich rozmowy stawały się coraz dłuższe. Sylwia opowiadała o swoich ulubionych kawałkach tanecznych, Kuba dzielił się ciekawostkami o koszykówce. Z każdą kolejną rozmową zbliżali się do siebie coraz bardziej. W końcu postanowili się spotkać, teoretycznie nielegalnie przez pandemiczne obostrzenia. Umówili się nad rzeką. Kuba, niepoprawny romantyk, zabrał Sylwię w miejsce, w jego odczuciu, magiczne. Na ławce, w otoczeniu gasnących świateł, rozmawiali o wszystkim i o niczym, jakby znali się od zawsze.
Od tamtego spotkania pod rozgwieżdżonym niebem ich relacja zaczęła nabierać tempa. Codzienne wiadomości szybko zmieniły się we wspólne plany. Kiedy Sylwia wyjechała na
Mazury do pracy, Kuba za swoje ostatnie pieniądze wynajął samochód i przemierzył całą Polskę, by ją odwiedzić. To był moment, w którym upewniła się, że jest tym jedynym. Kiedy niespodziewanie dowiedzieli się, że zostaną rodzicami, Kuba poczuł, że czas na kolejny krok, bo przecież Sylwia jest jego wszystkim i to z nią chce spędzić resztę życia. 29 października 2021 roku ponownie zabrał ją nad rzekę – w to samo miejsce, do którego zaprosił ją na pierwszą randkę. Klęknął, wręczył kwiaty, a następnie – trzymając w ręku pierścionek – zapytał, czy zostanie jego żoną. Przyjęła oświadczyny, nie mogło być inaczej! Niedługo później, 7 listopada 2021 roku, na świat przyszedł Mikołaj. Kuba ze śmiechem wspomina, że synek urodził się idealnie – 20 minut przed rozpoczęciem derbów Krakowa, które oglądał jeszcze na porodówce. Był jak najpiękniejszy z prezentów, o jakim mogli tylko marzyć. Datę ślubu wybrali nieprzypadkowo. Dziś święto Mikołaja, idealny dzień do tego, żeby ich własna disneyowska opowieść, z małym Mikim i psem Pluto u boku, pisała się dalej. W końcu to przecież jeszcze nie happy end –to dopiero początek. Co będzie dalej? Tego nie wiemy, ale dalsze losy tej dwójki z pewnością zapisane są w gwiazdach.
Plan WESELA
14:00
14:00 CEREMONIA ZAŚLUBIN OBIAD
ŻYCZENIA
PIERWSZY TANIEC
20:00 TORT WESELNY
20:00
22:00 I DANIE CIEPŁE
22:00
22:00 - 02:00 PIZZA
22:00 - 02:00 do
KSIĘGA GOŚCI + INSTAX
00:00 OCZEPINY
01:30 II DANIE CIEPŁE
ZABAWA DO RANA!
Na antresoli przygotowaliśmy dodatkowy pokój dla maluchów , gdzie czekają na nich książeczki, kredki, klocki, TV oraz materac do odpoczynku. Korzystajcie śmiało!
FELIETON
STARA MIŁOŚĆ NIGDY NIE RDZEWIEJE!
ALEKSANDRA RZEPKA
Bez czego nasz świat nie mógłby funkcjonować? Odpowiem na pozór banalnie – bez miłości. Jednak nie jest tu mowa o zwykłych, nastoletnich zadurzeniach, tylko prawdziwym, głębokim i przede wszystkim stałym uczuciu.
Widząc teraźniejsze „poważne” pary często zastanawiamy się, ile z nich przetrwa te dwa lata, pięć, dziesięć, być może dwadzieścia lat, a
które szybko się rozpadną, nie widząc problemu w tym, żeby za tydzień pojawić się z nową „wieczną” miłością.
Miałam okazję ujrzeć żywy dowód na to, że siła uczucia do drugiej osoby nie zmienia się nawet w czasie wielu lat. Pewnego dnia podczas wieczornego spaceru natknęłam się na dwójkę staruszków. Mężczyzna podtrzymywał kobietę, by nie upa-
dła, ta zaś mocno trzymała go pod ramię. Szli wolno, w zgodnej ciszy. Nagle zatrzymali się, by spojrzeć sobie w oczy.
Patrzyli na siebie tak, jakby byli młodą parą zakochanych, tak samo, jak na samym początku ich wspólnej drogi.
Staruszek delikatnie pocałował żonę w policzek. Na twarzy kobiety momentalnie rozkwitł lekki uśmiech. Później spokojnie kontynuowali
swój spacer. Ta krótka scenka mnie poruszyła. Nie każda miłość „wygasa” po czasie. Wielu z nas nie traktuje jej poważnie, nie wie, że jej definicja równa się naprawdę silnemu, nieprzemijającemu uczuciu. Czy w zgodzie ze sobą potrafimy się przyznać, że właśnie ta osoba jest kimś, przy kim pragniemy się zestarzeć?
• PRZESĄDY ŚLUBNE •
COŚ NOWEGO I COŚ STAREGO
Recepta na szczęśliwe małżeństwo? Coś starego (poszanowanie dla tradycji), coś nowego (wróżba dostatku), coś pożyczonego (dobre relacje z rodziną) i coś niebieskiego (gwarancja wierności małżonka). To elementy, które – według Brytyjczyków, bo stamtąd przywędrował ten zwyczaj – powinien zawierać strój każdej panny młodej.
NIE PRZED ŚLUBEM!
Pan młody nie może zobaczyć panny młodej przed ślubem w jej sukni. Jeżeli do tego dojdzie nieszczęście w małżeństwie murowane. A jeżeli podczas przymierzania sukni ślubnej, coś się popruje lub rozedrze, jej zszywanie jest zabronione –wróży to nieszczęście i łzy. Panna młoda nie powinna też przeglądać się w lustrze w pełnym stroju, jeśli chce uniknąć pecha.
DROGA BEZ POWROTU
Kiedy narzeczeni wyruszą już z domu, nie wolno im zawracać. Jeśli czegoś zapomną, powinni poprosić
kogoś z bliskich o przywiezienie niezbędnego przedmiotu. Przerwanie drogi do ślubu i zawrócenie przyniesie małżeństwu nieszczęście. Podobnie jak zbyt długie postoje w drodze na ślub – tych również się odradza, aby i przerw w miłości później nie było.
CZASEM SŁOŃCE, CZASEM DESZCZ
Ślub najlepiej brać w miesiącach z literą R w nazwie. Dlaczego? Czerwiec, sierpień, wrzesień – to właśnie wtedy pogoda jest najlepsza. A w końcu słońce to dobra wróżba dla przyszłych małżonków. Ulewny deszcz niesie niestety wróżbę przeciwną, choć drobną mżawkę osoby wierzące uznają za oznakę bożego błogosławieństwa na nową drogę życia dla młodej pary.
NIE PŁACZ EWKA
Czy na ślubie wolno płakać? Czasem wzruszenie odbiera mowę, a łzy pojawiają się w kącikach oczu i nic nie możemy z tym zrobić. To nic złego! Zgodnie z przesądem, mimo że młodzi powinni do ślubu iść z radością, to łzy
szczęścia mogą im przynieść na dalszą drogę życia wyłącznie radość.
MAŁŻEŃSKA WŁADZA
Kto ma większą szansę wieść prym w małżeńtwie? Ten, którego dłoń znajduje się na górze, podczas kiedy ksiądz przykrywa dłonie małżonków stułą albo ten, kto okręci małżonka przy odchodzeniu od ołtarza w swoją stronę. Małżeńską kasę trzymać będzie natomiast ten, kto pod kościołem zbierze więcej pieniędzy spośród rozsypanych przez gości grosików.
BEZ POTKNIĘCIA
Zwyczaj nakazuje, aby mąż w trosce o bezpieczeństwo swojej świeżo upieczonej żony przeniósł ją przez próg – potknięcie żony symbolizuje bowiem potknięcia w małżeństwie. A pierwszy taniec? Oczywiście należy do nowożeńców, ale również jest wróżbą – plączące się kroki oznaczają, że w życiu będzie podobnie, małżeństwo będzie niezgodne i małżonkowie będą zmierzać w różne strony.
MENU
PRZYSTAWKA
Mus z wątróbek z chutney śliwkowym i sosem wiśniowym
Mini tortilla z grillowanym indykiem i warzywami
ZUPA
Krem z pieczonego ziemniaka na wędzonce z oliwą truflowa i bekonem
Bulion drobiowy z makaronem
DANIE GŁÓWNE
Kurczak supreme, gnocchi w sosie pomidorowym z mascarpone i kalafior romanesco
Fileciki z kurczaka w panko podane z frytkami, surówka z marchwi
DESER
Sorbet malinowy z czekoladową kruszonką i espumą z mango
Panna cotta z owocami sezonowymi
TORT WESELNY
KOLACJA I
Makaron strozzapreti z polędwiczką wieprzową, szpinakiem i kurkami
KOLACJA II
Żurek na żętycy z borowikami i regionalną kiełbasą
DO DYSPOZYCJI GOŚCI
PRZEZ CAŁY WIECZÓR
Zimna płyta
Stół wiejski
Stół słodki
Kawa, herbata
Bar z alkoholami
ZNACZENIE IMION
NOWOŻEŃCÓW
Sylwia
Czyli kobieta z lasu! To imię pochodzi z języka łacińskiego – od słowa „silvia” oznaczającego właśnie las. Tłumaczy się je jako: dzika, leśna, żyjącą w lesie. Nic dziwnego, że noszące je kobiety z łatwością odnajdują się w naturze, ale nie straszna im też wielkomiejska dżungla. Najsłynniejszą tego imienia jest św. Sylwia, matka słynnego papieża Grzegorza Wielkiego, patronka rodzin. W literaturze i filmach imię to najczęściej noszą bohaterki pełne wdzięku i tajemnicy – Sylwie są bowiem wrażliwymi romantyczkami, marzycielskimi i delikatnymi, choć zarazem pełnymi siły, mocy i determinacji.
Jakub
Mawia się: jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Nie jest to przypadek, bo pochodzenie tego imienia jest rzeczywiście boskie. Wywodzi się z języka hebrajskiego od słowa „ja’aqob’el” – „ten, którego ochrania Jahwe” lub „zesłany, by karać za grzechy”. Bywa też łączone z arabskim słowem oznaczającym władcę. Mężczyźni o tym imieniu są waleczni i ciekawi świata, a najszczęśliwsi czują się, gdy mogą nieść pomoc innym. To jedno z popularniejszych imion w Polsce, o długiej historii, bo pojawiało się już w starożytnej Mezopotamii oraz w Egipcie.
ROZWIĄŻ QUIZ I SPRAWDŹ JAKIM GOŚCIEM JESTEŚ?
1. Na ilu ślubach w swoim życiu byłaś/eś jako gość?
a. 0-5
b. 6-10
c. 11-20
d. więcej
2. Czy zawsze potwierdzasz swoją obecność na weselu?
a. nigdy – powinni wiedzieć, czy będę b. nie, chyba że sami dzwonią zapytać c. najczęściej tak, chyba że zapomnę d. za każdym razem!
3. Czy potwierdziłaś/eś kiedyś obecność i nie pojawiłaś/eś się na ślubie?
a. zdarzyło mi się to kilka razy b. tak, ale to była wyjątkowa sytuacja c. nie, staram się tego nie robić d. pojawiam się zawsze
4. Jaka jest Twoja największa motywacja do przyjścia na wesele?
a. idę, ponieważ tak wypada b. miejsce wesela musi być fajne c. chęć wspólnego świętowania tego dnia d. dobre jedzenie, alkohol i zabawa
5. Jesteś zwolennikiem usadzania gości przy stołach?
a. nie, wolę sam/a wybrać sobie miejsce b. jest mi to obojętne c. tak, ale tylko, gdy gości jest dużo d. tak, bo nie lubię wyścigów do krzeseł
Najwięcej odp. A ANTYFAN WESEL
Starasz się unikać wesel, bo to nie Twój klimat. Jeśli już się pojawiasz, znikasz po angielsku szybciej, niż na salę wjeżdża tort. Nie przejmuj się, nawet takiego zagorzałego przeciwnika wesela da się wyciągnąć na parkiet!
6. Co zrobisz, gdy podane jedzenie nie będzie Ci smakowało?
a. pójdę i powiem, co o tym myślę b. będę narzekać za plecami młodych c. wybiorę to, co lubię, a resztę zostawię d. zjem, żeby nie robić przykrości
7. Jakie prezenty najczęściej dajesz nowożeńcom?
a. nie daję prezentów, jestem gościem b. kopertę i symboliczny kwiatek c. własnoręcznie przygotowany podarunek d. coś, co wiem, że im się spodoba
8. Czy bierzesz udział w zabawach oczepinowych?
a. nie, nigdy, uważam je za głupie b. tylko, jeśli ktoś mnie wyciągnie c. gdy wiem, że będą bez podtekstów d. zawsze, bo lubię się dobrze bawić
9. A jeśli nie będziesz na weselu, czy złożysz później życzenia?
a. nie, bo nie było mnie na ślubie b. to zależy, na ile lubię tę parę c. jeśli nie zapomnę, wyślę wiadomość d. oczywiście, zadzwonię kolejnego dnia
10. Czy chętnie oglądasz nagrania lub zdjęcia ze ślubu i wesela?
a. kompletnie mnie to nie interesuje b. jeśli młodzi mi je przekażą c. tak, chętnie oglądam d. zwołuję innych i oglądamy razem
Najwięcej odp. B WESELNY MARUDA
Z reguły chadzasz tylko na wesela najbliższych, bo wypada. Nie jesteś duszą towarzystwa, nie bierzesz udziału w zabawie. Twoją ulubioną weselną rozrywką jest komentowanie wszystkiego. Na szczęście nikt nie traktuje tego marudzenia serio!
Najwięcej odp. C GOŚĆ IDEALNY
Jesteś gościem, który umie się zachować. I choć nie zawsze bawisz się dobrze, nigdy tego nie okazujesz. Jesteś tolerancyjny wobec innych weselników. Nic dziwnego, że wszyscy chętnie zapraszają Cię na wesela – takiego gościa ze świecą szukać!
Najwięcej odp. D WESELNIK NA 100%
Nie ma wesela, na którym by Cię nie było. Jesteś duszą towarzystwa, nie schodzisz z parkietu, kochasz przejmować stery wodzireja. I choć czasem w weselnym szaleństwie trochę Cię poniesie, to młodzi zawsze wspominają Cię z uśmiechem!