Pasje i smaki wiosna nr 10

Page 1



Jak ten czas leci. Czy wiecie, że to już 10-ty numer? Chyba warto jakiś tort upiec i uczcić nasz mały sukces przy kawie i słodkościach. Od kiedy zaczęłam pisać z bliskimi, a potem powoli przyłączały się zaprzyjaźnione blogi minęło 20 miesięcy. Niesamowite… nadal tworzymy i mam nadzieję, że magazyn jest coraz ciekawszy. Może czas na zmiany? Przecież one są dobre. Choć niektórzy twierdzą, że jak się do czegoś przyzwyczają, to potem tylko problem., ale jeżeli ma to umilić lekturę czemu nie. Jednak przede wszystkim chciałam Wam podziękować, że jesteście z nami, że czytacie, wspieracie i uśmiechacie się. Wkrótce święta Wielkiej Nocy, chwilę potem majówka, poszukajcie inspiracji z nami. Z całą pewnością ich nie zabraknie.

DZIĘKUJEMY

Ilona Klein - Tragier



zdjęcie na okładkę: Maja Bryning-Mazgaj

W tym numerze 6 Nasz zespół 10 Szczęście w słoiku zamknięte 14 Kulinarne Trójmiasto 24 BIOgerskie spotkanie w Ciuciubabce 30 Smaki na święta 42 See bloggers 46 Serniki kiedyś i dzisiaj 54 Bądź modna 58 Filcowy świat Katarzyny 66 Świąteczne dodatki 72 Fotografia z podróży 80 Zatrzymane chwile


tworzymy te

Ilona Klein – Tragier

Kamila Szyrowska

kuchniailony.pl

Robert Tragier

Natalia Mazurkiewicz www.przystań.org

Ewa Romańska—Cieślińska mojetworyprzetwory.blogspot.com

Klaudia Sroczyńska dusiowakuchnia.pl


en magazyn

Maja Bryning—Mazgaj

Barbara Rolińska

wszystkocokocha.blogspot.com

basiawkuchni.blogspot.com

Grzegorz Klein

Adam Majkowski

Katarzyna Hojan—Sitkowska motyleduszy.blogspot.com

Monika i Martyna Ciemieckie kakufashioncook.blogspot.com




Jaja marynowane w occie balsamicznym W swojej kuchni próbowałam już kilku kombinacji i właśnie te zostały z nami na stałe w Wielkanocnym repertuarze. Korcił mnie jednak jeszcze jeden składnik, a dokładniej wymiana kilku w tym podstawowym przepisie i opłaciło się;) Jaja są słodko-winne z jędrnym białkiem, które zyskało na uroku dzięki barwie octu balsamicznego. Są łagodne, słodkawe i delikatne. Na śniadanie zjedliśmy 3 dniowe jajka, jak postoją z 5-7 dni będą idealne, przepis się sprawdził, więc z przyjemnością go podaję. Cieszy mnie fakt, że białko jest zabarwione tylko z zewnątrz. Należy przynajmniej raz dziennie je zamieszać, żeby się " przemieściły" i tam gdzie się stykają równo zabarwiły. Jajka w tym wydaniu wystarczy zamarynować na 5-7 dni przed Świętami. Składniki: • 8 jaj ugotowanych na twardo • 1 cebula czerwona • 3-4 liście laurowe • 2 łyżeczki kolorowego pieprzu • 3-4 ziarenka ziela angielskiego Zalewa: 1,5 szklanki wody - czyli 375 ml • 0,25 szklanki octu winnego czerwonego - około 60 ml (można dać zwykły ocet 10%) • 0,5 szklanki octu balsamicznego - czyli 125 ml • 0,5 szklanki cukru + 2 łyżki cukru trzcinowego • 1 łyżeczka soli •

Przygotowanie: • jajka obrać, starać się ich nie uszkodzić, żeby były całe • poukładać w słoiku, ale w takim, żeby mogły swobodnie "pływać", żeby równomiernie się nam ubarwiły podczas marynowania • dodać pomiędzy pokrojoną cebulę, liście laurowe, pieprz i ziele • wszystkie składniki zalewy umieścić w garnku, zagotować • zalewę delikatnie ostudzić i zalać nią jajka, odczekać aż zupełnie ostygnie, przykryć i odstawić do lodówki na 5-7 dni • po tym czasie są gotowe do spożycia, najlepsze z sosem jogurtowo-ziołowym.

Tekst i zdjęcia: Ewa Romańska—Cieślińska





Ciuciubabka Cafe to idealne miejsce dla mających dzieci, gdzie dobra kawa i pyszne smakołyki mieszają się z dobrą zabawą. To kafejka, gdzie mamy mogą odpocząć, a dzieci pobawić się w przestronnym kąciku specjalnie dla nich zaaranżowanym. Ciuciubabka zaprasza coraz częściej na specjalne spotkania dedykowane mamom albo na mini-warsztaty dla dzieci. Do wejścia do kafejki zachęca ogromny neon, który przykuwa uwagę oraz leżaki i stoły zrobione z palet znajdujące się przed kawiarnią. Główne wejście może być przeszkodą dla mam z wózkami, ale już niedługo będzie zrobiony podjazd - jednakże na tę chwilę można z drugiej strony, od podwórka spokojnie wjechać do kawiarni. Wnętrze urządzono naprawdę przytulnie, w stylu retro, który tak bardzo lubię. Podbielone stare cegły nadają lokalowi klimatu. Znajdziemy tu wygodne krzesła dopasowane do wzrostu dzieci, z ciekawymi obiciami, poduszki na parapetach, mnóstwo retro gadżetów, książki do poczytania i wypisane pozytywne sentencje. W tle leci spokojna muzyka. Lokal zaprojektowano dbając o najmniejsze szczegóły. Dla maluszków są specjalne krzesełka, a w łazience nie zabrakło przewijaka z chusteczkami nawilżającymi. W kąciku dla dzieci popularność ma ściana, po której dzieci mogą pisać kredą. Są maskotki, liczydło, kredki do malowania, a nawet plastikowa zjeżdżalnia. Stoły mają zaokrąglone blaty i zapobiegają niebezpieczeństwa uderzenia się w główkę dziecka.







W menu kawiarni jest zawsze kilka ciast do wyboru, w tym często tarty i ciasto czekoladowe bezglutenowe, firmowe babeczki, kilka wytrawnych przekąsek (tosty, grillowane kanapki, wytrawne tarty), galaretka z myślą o dzieciach i lody sprzedawane na gałki. Do picia można dostać kawę, różne rodzaje herbat czy spienione mleko na gorąco. Jest też lemoniada, herbata i kawa mrożona oraz zdrowe, wyciskane soki. Kawę z mlekiem latte z uśmiechem dostaniemy za 8 zł, a americanę za 7 zł. Mrożona kawa z bitą śmietaną to koszt 10 zł. Przetestowałam ze słodkości mus czekoladowy z malinami o nazwie "Delicje" - obłędnie pyszny, mocno czekoladowy i słodki w cenie 11 zł oraz doskonałe ciasto bezglutenowe czekoladowe z mascarpone i borówkami, które rozpływało się w ustach (12zł). Dzieciom na pewno przypadnie do gustu muffinka "Ciuciubabka" bananowo-daktylowa za 7 zł. Wśród wytrawnych przekąsek prym wiodą grillowane kanapki na ciepło ze świeżego pieczywa, z dodatkiem sera camembert i żurawiny (7zł) lub indyka (8zł). Dla dzieci mogą być podane bez "zielonego" :). Kanapki są serwowane w piękny sposób na drewnianej deseczce z dodatkiem w postaci oliwek. Lokal jest partnerem karty "Gdynia Rodzinna", więc posiadacze jej uzyskają 10% zniżki na cały asortyment. W Ciuciubabce obsługa jest uśmiechnięta i bardzo przyjaźnie nastawiona do małych i większych pociech. Ciuciubabka Cafe to przytulne miejsce na przekąszenie czegoś pysznego, na odpoczynek, na babskie spotkanie, gdzie dzieci znajdą spory kącik do zabawy.

Ciuciu Babka Cafe ul. Piłsudskiego 30 Gdynia


Tekst i zdjęcia: Klaudia Sroczyńska




BIOgerskie spotka


anie w Ciuciubabce


W pewien styczniowy wieczór spotkałyśmy się w gronie blogerek kulinarnych na warsztatach robienia zdrowych wege przekąsek i słodkości w Ciuciubabce. Warsztaty zostały poprowadzone przez promotora zdrowia Janusza Arrasza, który sam od wielu lat nie jada mięsa, ale także edukuje w zakresie zdrowego żywienia. Podczas spotkania miałyśmy okazję poznać zdrowe produkty, ale także dowiedzieć się, jak możemy wykorzystać je w kuchni. Pani „Karobowa” z trójmiejskiej firmy Bakra—zdrowie płynące z natury, przedstawiła nam melasę z chleba świętojańskiego, czyli karob, który jest gęstym syropem z karmelowym posmakiem. Karob jest doskonałym źródłem magnezu, żelaza, fosforu oraz witamin z grupy B, reguluje pracę jelit, nie wywołuje alergii i może być zamiennikiem kakao. Karob występuje też w wersji proszkowej. Właśnie z połączenia karobu z mlekiem roślinnym/wodą i tahiną (pastą z sezamu) powstał puchatkowy, misiowy koktajl, jak go nazwałyśmy. Przygotowanie majonezu wegańskiego okazało się bajecznie proste - wystarczy mleko sojowe i olej i otrzymamy gęsty majonez. Wymieszany z ziołami lub czosnkiem świetnie smakuje z gryczanymi bułeczkami, które chwilę wcześniej wyjęte zostały z pieca. Na miejscu upiekliśmy gryczane ciasto z dodatkiem owoców, imbiru i karobu w syropie i proszku. Pan Janusz posiada naprawdę ogromną wiedzę z zakresu zdrowego żywienia i botaniki (z przyjemnością rozmawialiśmy o jadalnych kwiatach i chwastach), którą z chęcią nam przekazywał, a my w trakcie spotkania mogłyśmy pić herbatę z dzikiej lawendy (jest nieco mniej aromatyczna niż ta znana nam), która działa relaksująco, dlatego teraz wieczorami wypijam sobie takie napary. Zainteresowała mnie też herbata z szałwii libańskiej, zwana herbatą górską - wzmacnia układ pokarmowy, ma dużo żelaza, więc pomaga w leczeniu anemii, obniża też ciśnienie krwi. Spotkanie upłynęło w bardzo miłej i wesołej atmosferze, przepełnionej zdrowymi przekąskami i zdrową wiedzą, dziękuję za zaproszenie i prezenty :). Jak będziecie w Gdyni zajrzyjcie do Ciuciubabki.


Tekst i zdjęcia: Klaudia Sroczyńska


Janusz Arrasz - Promotor zdrowia, trener, wykładowca i szkoleniowiec z zakresu profilaktyki zdrowia, żywności ekologicznej i wegetariańskiej. Specjalista ds. żywności ekologicznej i bezmięsnej/ jarskiej. Organizator imprez promujących zdrowy styl życia. www.arrasz.pl mail: arrasz@wp.pl tel.: 608 472 986 Bakra—Zdrowie płynące z natury www.bakra.com.pl mail: handel@anfi.com.pl https://www.facebook.com/BakraNatura



SMAKI NA


A ŚWIĘTA


Tekst i zdjęcia: Maja Bryning—Mazgaj


Sałatka wiosenna z mango i burakiem oraz przepiórczymi jajkami Składniki • młody szpinak • 1 dojrzałe mango • 2 buraki • skórka, miąższ z ½ pomarańczy • kilka ugotowanych przepiórczych jajek • oliwa, sól morska • świeżo mielony czarny pieprz • sok z pomarańczy Buraki ugotuj na parze lub upiecz w piekarniku. Ugotowane i wystudzone pokrój w cienkie plastry. Mango obierz i pokrój jak buraka. Na półmisku ułóż liście szpinaku, na wierzchu buraki i mango oraz małe cząstki miąższu pomarańczy bez skórki. Na koniec dodaj połówki jajek przepiórki. Zrób sos: Do miski wlej 2 łyżki soku z pomarańczy, dodaj sól i wymieszaj. Dodaj 6 łyżek oliwy, mieszaj, aż składniki się połączą. Dodaj pieprz. Gotowym sosem skrop sałatkę i posyp strata skórką z pomarańczy. Zamiast soku i skórki z pomarańczy możesz użyć cytryny. Dla wyostrzenia smaku, do winegretu możesz dodać ½ łyżeczki musztardy.


Jajka faszerowane wędzonym łososiem i szpinakiem Składniki • 10 jaj ugotowanych na twardo • 150 g łososia wędzonego na gorąco • pęczek młodego szpinaku • 2-3 ząbki czosnku • sól, czarny pieprz • masło Jajka przetnij wzdłuż na połówki. Uda się to z pomocą ostrego lub ząbkowanego noża. Ostrożnie wydłub zawartość jajka ze skorupki, najlepiej łyżeczką. Posiekaj wszystko i wymieszaj z rozdrobnionym łososiem. Szpinak posiekaj i duś na maśle z dodatkiem czosnku, soli i pieprzu. Połącz wszystkie składniki farszu, dopraw do smaku i nałóż do każdej skorupki. Smaż na patelni, na rozgrzanym maśle, farszem do dołu. Jajka możesz także zapiec w piekarniku.


Tekst i zdjęcia: Maja Bryning—Mazgaj


Tekst i zdjęcia: Maja Bryning—Mazgaj


Sałatka z selera naciowego i indyka z nutą pomarańczową Składniki: • seler naciowy • ananas (świeży lub z puszki) • filet z indyka 200 g • jogurt kozi • kukurydza konserwowa • pieprz czarny • sól masło pomarańczowe: • 100 g miękkiego masła • 1 łyżka cukru pudru • skórka i sok z 1/2 pomarańczy Miękkie masło utrzyj razem z cukrem pudrem, dodaj skórkę z pomarańczy i nie przerywając ucierania dolewaj sok. Miksuj do uzyskania jednolitej masy. Gotowe masło możesz przechowywać kilka dni w lodówce. Sprawdzi się zarówno do słodkich naleśników jak i różnych mięs czy ryb. Indyka pokrój na kawałki, oprósz solą i pieprzem. Na patelni rozgrzej pomarańczowe masło i usmaż na nim mięso. Pokrój seler naciowy i ananasa. Dodaj kukurydzę, indyka, skrop odrobiną soku z pomarańczy. Na końcu dodaj czarny pieprz i wymieszaj sałatkę z kozim jogurtem.


Pâté z kurzych wątróbek Składniki: • 500 g kurzych wątróbek • 180 g masła • 3 cebule szalotki • 1 ząbek czosnku • 2 gałązki świeżego tymianku • 1/4 szklanki nalewki czereśniowej lub wiśniowej • pieprz sól dodatkowo: • 2 duże słodko winne jabłka • 1 szklanka śliwek węgierek • 4 łyżki cukru • 3 łyżki masła W głębokiej patelni rozpuszczamy około 50 g masła, wrzucamy od razu tymianek i posiekaną szalotkę oraz czosnek. Podsmażamy, aż cebulka się zarumieni. Należy uważać, żeby czosnek się nie przypalił, ponieważ będzie gorzki. Gotową szalotkę wrzucamy do blendera. Na patelnię nakładamy wątróbkę i podsmażamy przez kilka minut. Następnie dolewamy nalewkę i całość smażymy około 1-2 minut. Na koniec przyprawiamy solą i pieprzem i odstawiamy do przestygnięcia. Całość dokładamy do blendera, wrzucamy pozostałe masło i miksujemy na gładki mus wątróbkowy. Gotowy przecieramy przez sito. Następnie przekładamy do kokilek wyłożonych folią spożywczą, polewamy musem owocowym i wstawiamy na kilka godzin do lodówki. Mus owocowy Jabłka obieramy i usuwamy gniazda nasienne. Kroimy na kawałki. Ze śliwek wyciągamy pestki. Na patelni rozgrzewamy masło i wrzucamy owoce. Kiedy zaczną się rozpadać słodzimy i podsmażamy, aż całkowicie zmiękną. Gotowe owoce blendujemy na gładki mus.


Tekst i zdjęcia: Ilona Klein—Tragier


Tekst i zdjęcia: Barbara Rolińska


Ravioli z pieczoną marchwią i nutą rozmarynu SKŁADNIKI : ciasto • 2,5 szklanki mąki (użyłam 550) • 3/4 szklanki wrzącej wody (ilość zależy od mąki jakiej użyjemy) • 1 łyżeczka soli • 2 łyżki oliwy (używam oleju rzepakowego) farsz • 4 większe marchwie • 4 łyżki oleju rzepakowego dodatkowo • sok z cytryny • 1/3 kostki masła • 2 gałązki rozmarynu (równie dobrze smakuje z tymiankiem) • 2 łyżki startego parmezanu Marchew myjemy, osuszamy, smarujemy olejem i pieczemy do miękkości w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Gdy się upiecze obieramy ze skórki, rozgniatamy widelcem, solimy i wyciskamy sok z cytryny do smaku. Mąkę przesiewamy, dodajemy sól oraz olej. Robimy wgłębienie i wlewamy wrzątek, aby mąka się zaparzyła. Zagniatamy ciasto aż będzie jednolite i plastyczne. Przykrywamy i dajemy mu odpocząć około 10-15 minut. Ciasto dzielimy na dwie części, obie cienko wałkujemy. Na jedną część nakładamy łyżeczką farsz i przykrywamy drugim kawałkiem rozwałkowanego ciasta. Odciskamy nadmiar powietrza i wycinamy radełkiem lub wykrojnikiem kwadraty. Rozmaryn tniemy drobno i rozcieramy z masłem, odrobiną soli i soku z cytryny. Tak przygotowane, rozpuszczamy. Ugotowane ravioli polewamy naszym rozpuszczonym masłem rozmarynowym posypujemy startym parmezanem. Zajadamy :)


24 i 25 stycznia odbyła się II edycja See Bloggers. Tłumy Blogerów z całej Polski (i chyba ktoś z zagranicy był) zjechały się do Gdyni, do Pomorskiego Parku Naukowo Technologicznego. Zebrani w jednym miejscu poznawali się i bawili. Szaleństwa nie było końca. Tylu emocji dawno nie widziałam skumulowanych na jednej szerokości geograficznej. Jako magazyn reprezentujący pomorskich blogerów nie mogło nas tam zabraknąć. Ku mojemu zadowoleniu mogłam bez konsekwencji szczycić się rozdwojeniem, jako blogerka i redaktor magazynu. Ale to nie było TYLKO spotkanie towarzyskie. Organizatorzy przygotowali szereg warsztatów uzupełniających naszą wiedzę. Głównym tematem były zajęcia nauczające jak stworzyć z naszego bloga markę i świetnie prosperująca „firmę” w wirtualnym świecie. Szereg paneli dyskusyjnych, wypowiedzi osób, które osiągnęły sukces oraz firm zainteresowanych współpracą i tym jak nas postrzegają, na co zwrócić uwagę. Bardzo istotnym tematem poruszonym na See Bloggers było prawo. Ten temat powinien być bardzo nagłośniony, ponieważ, wielu ludzi świata wirtualnego, nic na ten temat nie wiem i omija je wielkim łukiem. Nieznajomość prawa nie zwalnia nas z jego przestrzegania, więc warto posłuchać i zapamiętać. Poza wykładami można było się świetnie bawić. Lidl polska udostępnił stół z szerokim wyborem artykułów spożywczych, gdzie można było wykazać się zdolnościami kulinarnymi oraz fotograficznymi. Kolejną atrakcją była Selfie Shooter , gdzie blogerzy uwieczniali swój pobyt na spotkaniu.


O atrakcjach na tej ogólnopolskiej konferencji blogowej można mówić bez końca, ale najbardziej ciekawiło mnie jak to wszystko się zaczęło. W tym całym szaleństwie, mijałam się z osobami „odpowiedzialnymi”, na szczęście wymiana maili była spokojna i bez problemu można wywiad przeprowadzić w sieci. Ostatecznie jesteśmy tubylcami w tej wirtualnej przestrzeni. To była piękna wiosenna niedziela. Byliśmy wtedy po 3 zrealizowanych edycjach konferencji Marketing Day i szczerze mówiąc jako pracownik potrzebowałam lekkiego odskoku od pracy wyłącznie z marketerami—mówi Wioleta Urban założycielka See Bloggers—Zawsze blogosfera była mi bliska i zawsze brakowało mi eventu, który nauczy blogerów „jak żyć”, poprawi warsztat. Nie zważając na to, że był to dzień wolny od pracy zadzwoniłam do Marka i przedstawiałam mu pomysł – 4 miesiące później spotkaliśmy się w Zatoce Sztuki na pierwszej edycji See Bloggers. Jeden pomysł poruszył lawinę pozytywnego feedbacku ze strony blogerów, ale także firm. Traktuję ten projekt jak własne dziecko w tej wciąż rosnącej firmie. Niedługo trzecia odsłona konferencji i będzie ona aż 4 razy większa od pierwszej! Planujemy organizację wydarzenia na skalę 600 osób. Znamy już termin – będzie to ostatni weekend lipca [25-26.07]. Tworzycie coś wielkiego, co rośnie jak szalone. Jaki jest przepis na udane spotkanie w jednym miejscy tylu ludzi? Jak to się dzieje, że event rośnie jak na drożdżach? Tajemnica ;) Nabieramy doświadczenia, zbieramy opinie od uczestników imprezy, staramy się szybko iść do przodu i nie ograniczać się do lokalnego rynku i swojej wizji sprzed niespełna roku. „Sky is the limit” – to hasło nam przyświeca i sprawia, że nie ma rzeczy niemożliwych. Nie mogę w tym momencie zapomnieć o tym co ułatwia pracę nad wydarzeniem… To dobry moment, aby podziękować wszystkim tym osobom z branży, z którymi mamy codzienny kontakt i służą nam nie tylko dobrą radą, ale też rekomendacją i wsparciem merytorycznym. Dobre relacje z innymi blogerami to coś czego nie da się zastąpić żadną ofertą. Tak samo jak nie da się zastąpić naturalnego buzzu w social media generowanego przez zadowolonych uczestników spotkania żadną płatną reklamą. Stawiamy na ludzi. Oto cały sekret. Co dalej? Czy macie już pomysł na kolejne spotkanie. To będzie event zdecydowanie większy. Jak można się z Wami spotkać. Z całą pewnością jest wielu Blogerów, którzy chcą być z Wami. Jak będzie wyglądała kolejna edycja jeszcze nie powiemy, ale na pewno warto być na bieżąco z naszymi kanałami social media, jesteśmy tam w 100% szczerzy i niczego nie zatajamy – dowiecie się tam wszystkiego 5 minut po akceptacji zarządu ;) Jeśli jeszcze Cię z nami nie było to odświeżaj bloga, bo już w maju rusza rejestracja na trzecią edycję See Bloggers!




Tekst i zdjęcia: Ilona Klein—Tragier


Serniki w okresie świątecznym pieczone są chyba w każdym domu. Bardzo je lubię i często eksperymentuję wyszukując nowych smaków. W te święta postanowiłam upiec wersję marchewkową. Może Zajączek Wielkanocny pokusi się na kawałeczek?

Sernik z marchewką Składniki: • 2 marchewki świeże • 500g mielonego twarogu • 5 jaj • 3/4 szklanki cukru • 2 łyżka ekstraktu waniliowego • 2 łyżki mąki ziemniaczanej • 1/4 szklanki śmietany kremówki • 100g herbatników • 3 łyżki masła miękkiego • cukier puder do dekoracji Jaja ubijamy z cukrem na puszystą masę. Następnie dokładamy biały ser, ekstrakt waniliowy, śmietanę i mąkę ziemniaczaną. Wszystko miksujemy do połączenia się składników. Marchewkę obieramy i ścieramy na dużych oczkach tarki. Odciskamy sok i wrzucamy do masy serowej, delikatnie mieszamy łyżką. Herbatniki kruszymy przy pomocy miksera i łączymy z masłem. Muszą wyglądać jak mokry piasek. Blachę smarujemy masłem i posypujemy kaszą manną, następnie wykładamy spód kruszonką z herbatników, delikatnie ugniatając. Na tak przygotowaną blachę wylewamy masę serową z marchewką. Ciasto pieczemy w 170 stopniach C przez około 1 godzinę. Po 50 minutach sprawdzamy. Ciasto pieczemy do tak zwanego "suchego patyczka". Gotowe ciasto studzimy około 20 minut w otwartym piekarniku, następnie wyciągamy i pozostawiamy do całkowitego ostudzenia. Posypujemy cukrem pudrem.


Słone serniczki najczęściej robię na pumperniklu, ale możecie jako podstawy użyć dowolnego pieczywa. Tym razem użyłam chleba pszennego. Słone serniczki to idealna propozycja na Wielkanocny stół. Możecie zrobić serniczki z twarogu z dodatkiem samej rzodkiewki i szczypiorku lub z dodatkiem wędzonego łososia. Ja tym razem dodałam awokado. Pamiętajcie jednak, że jeśli chcecie mieć ładny, zielony kolor serniczków, a nie szary, musicie awokado skropić naprawdę dużą ilością soku z cytryny.

Słone serniczki z awokado Składniki • 2 dojrzałe awokado • 200 g twarogu półtłustego • pęczek rzodkiewek • pęczek szczypiorku • 3 żółtka z ugotowanych jaj • 1-2 łyżki jogurtu • sól • czarny pieprz • sok z cytryny • kilka kromek pieczywa Przygotowanie Awokado obierz ze skóry, wykrój pestkę i pokrój na kawałki. Skrop obficie sokiem z cytryny, odstaw na 5 minut. Twaróg rozgnieć widelcem razem z żółtkami. Awokado także rozgnieć dokładnie widelcem i dodaj do reszty składników. Wymieszaj z jogurtem tak aby powstała jednolita, zwarta masa. Rzodkiewkę i szczypiorek umyj, posiekaj i dodaj do pasty. Jak uformować serniczki? Ja używam do tego metalowych, okrągłych foremek do wykrawania ciastek. Wycinam z chleba kształt, układam na dnie foremki, nakładam masę, ugniatam i zdejmuję foremkę. Masa powinna być odpowiednio gęsta. Wszystko zależy od jakości twarogu i ilości jogurtu. Jeśli masa będzie zbyt rzadka dodaj więcej twarogu.


Tekst i zdjęcia: Maja Bryning—Mazgaj


Tekst i zdjęcia: Ilona Klein—Tragier


Można szaleć ze smakami, sernik jest wyjątkowo elastycznym ciastem. Jednak klasyka, to klasyka, tego smaku nie da się zastąpić niczym.

Sernik biało czarny Składniki: Ciasto • 1/2 kostki palmy • 1 1/2 szklanki mąki • 1/2 szklanki cukru • 2 żółtka • 2 czubate łyżki kakao • 1 łyżeczka proszku do pieczenia • ekstrakt waniliowy Wszystkie składniki dokładnie ze sobą łączymy. Z ciasta lepimy dwie kule i zamrażamy. Masa: • 1/2 kg twarogu • 1 szklanka cukru • 2 żółtka • 1/2 paczki budyniu śmietankowego • 1 łyżka ekstraktu waniliowego • 4 białka • 1 łyżeczka proszku do pieczenia Żółtka ucieramy z cukrem, dokładamy twaróg, proszek do pieczenia oraz ekstrakt. Dokładnie mieszamy. Białka ubijamy na sztywną pianę, po czym delikatnie łączymy z masą serową. Okrągłą formę wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy tłuszczem i posypujemy kaszą manną. Zmrożone ciasto ścieramy na dużych oczkach tarki. Jedną częścią wykładamy dokładnie dno formy, wykładamy masę serową i przykrywamy startą drugą częścią zmrożonego ciasta. Całość pieczemy około 1 godziny w piekarniku nagrzanym do 170 stopni C. Pieczemy do tak zwanego „suchego patyczka”.


Maleńkie serniczki pięknie ozdobią stół, a zachwycą nasze podniebienia. Słodycz brzoskwiń pobudzi nasz apetyt. Takie Święta są cudowne.

Mini serniczki lawendowe z brzoskwiniami • • • • • • • • •

opakowanie kakaowych herbatników (100 g) 50 g miękkiego masła 300 g twarogu 1/3 szklanki cukru lawendowego jajko łyżeczka budyniu śmietankowego 20 g roztopionego masła kandyzowana skórka pomarańczowa pół puszki brzoskwiń

Herbatniki drobno pokruszyć i połączyć z miękkim masłem. Wylepić nim dno foremek na muffinki. Twaróg przecisnąć dwa razy przez praskę. Jajko zmiksować z cukrem lawendowym na puszystą masę. Dodać twaróg, budyń, skórkę pomarańczową i roztopione masło. Całość miksować, do uzyskania gładkiej masy. Następnie wyłożyć nią foremki do ¾ wysokości. Na wierzchu układać plastry brzoskwiń. Piec około 30 minut w temperaturze 170 stopni C.


Tekst i zdjęcia: Klaudia Sroczyńska


Tekst i zdjęcia: Martyna i Monika Ciemieckie


Czarno-kremowa stylizacja Dzisiaj chcę przedstawić moją propozycję na bardziej uroczyste wyjścia. Uwielbiam sukienki, ale nie każda kobieta lubi je nosić, więc taki strój jest świetną alternatywą. Kolory takie jak czarny i kremowy świetnie do siebie pasują i nie sprawiają wrażenia galowego ubioru. Bluzka z lejącym dekoltem, dwukolorowa marynarka i kremowe, obcisłe spodnie w połączeniu z butami na obcasie stanowią bardzo kobiecy zestaw. Warto też mieć przy sobie małą torebkę na potrzebne drobiazgi.


Pink and white spring Róż i biel kojarzą mi się z aktualnie kwitnącymi kwiatami magnolii i chyba dlatego uważam je za bardzo wiosenne kolory. Są "świeże", kobiece i energetyczne. Podczas tworzenia tej stylizacji inspirowałam się właśnie nimi. Chciałam żeby było wiosennie, a zarazem elegancko. Czy mi się udało? Zobaczcie sami. Dobrze się czuję w takim zestawie. Może w niektórych sytuacjach ubrałabym zwykły sweterek zamiast marynarki, ale czasem po prostu nie wypada. :)


Tekst i zdjęcia: Martyna i Monika Ciemieckie


Wełna to delikatność i subtelność. Jest jak kobieta, wymaga specjalnego traktowania. Ale jeśli da się jej uwagę i miłość pozwala się wspaniale kształtować. Przedstawiam Wam mój świat. Zielony, francuski kapelusz to projekt dla odważnej kobiety.


Tekst: Katarzyna Hojan—Sitkowska




Gorset ufilcowany w całości z dekoracjami z koralików toho, bez użycia igły i nici. Oddycha w trakcie tańca i przyciąga wzrok.



Bolerko z 18 mikronowej wełenki, tak delikatne, że nie czuć go na ramionach a cudownie otula i rozgrzewa w najzimniejszej kaplicy.


Zdjęcia: Aga Mlicka www.facebook.com/AgaMlickaFotografia


Myślę, że bardzo ważnym dodatkiem w święta Wielkanocne jest chrzan. Warto zrobić go w domu, bez zbędnych konserwantów. Jest smaczny i bardzo zdrowy. Ponieważ ten samodzielnie przygotowany posiad wszystkie zalety tego ostrego korzenia. Zawsze robię i wychodzi to na zdrowie mnie i mojej rodzinie.

Domowy chrzan Składniki: • duży korzeń chrzanu • 1/2 szklanki jogurtu greckiego • 2-3 łyżeczki soku z cytryny • sól • cukier Chrzan obierany i ścieramy na drobnych oczkach tarki. Jeżeli mamy mocny blender, można go zmiksować. Do chrzanu od razu dodajemy sok z cytryny, żeby nie ściemniał. Następnie dokładamy jogurt i doprawiamy solą i odrobiną cukry. Wszystko ze sobą mieszamy, przekładamy do słoika.


Tekst i zdjęcia: Ilona Klein—Tragier


Tekst i zdjęcia: Maja Bryning—Mazgaj


Oryginalny i smaczny pomysł na ozdobę Waszego Wielkanocnego stołu. Wiosenna przekąska, która wygląda ciekawie i wybornie smakuje. Świeży ogórek z aromatyczną pasta z wędzonego łososia i twarogu z dodatkiem rzodkiewki i szczypiorku.

Ogórek nadziewany pastą z łososia i twarogu Składniki • 100 g półtłustego twarogu • 150 g wędzonego łososia • pęczek rzodkiewek • pęczek młodego szczypiorku • 3 duże ogórki szklarniowe • sól, czarny pieprz Łososia posiekaj na drobne kawałki i wymieszaj razem z twarogiem tworząc delikatną pastę. Rzodkiewkę i szczypior umyj, kilka sztuk odłóż, resztę posiekaj na drobne kawałki. Dodaj do pasty, przypraw sola i czarnym pieprzem. Ogórka obierz ze skórki, pokrój na równe kawałki. Wydrąż każdy kawałek i napełnij pastą. Ozdób ‘’kominki’’ pozostałą rzodkiewką i szczypiorkiem w dowolny sposób.


Uwielbiam wszelakiego rodzaju sosy do mięsa, jajek, sera. Na stole zawsze mam te tradycyjne, ale co jakiś czas wprowadzam też nowe smaki. W tym roku nowością będzie buraczany dip z czosnkiem jako alternatywa dla ćwikły z chrzanem, dip mango z dodatkiem chili do jajek lub drobiu oraz dip z awokado.

Wielkanocne sosy Dip buraczany z czosnkiem Składniki • 1 ugotowany burak • 2 ząbki czosnku • 2-3 łyżki twarogu • sól, • szczypiorek Buraka pokrój w kostkę, umieść w blenderze. Dodaj czosnek utarty z solą i wszystko razem blenduj uzyskując jednolita masę. Gotowy dip posyp posiekanym szczypiorkiem.

Dip mango z dodatkiem chili Składniki • 1 dojrzałe mango •

1 papryczka chili

1-2 łyżki jogurtu

2 łyżki soku z limonki

Mango obierz, wykrój pestkę. Miąższ pokrój i wzuć do blendera razem z posiekaną papryczką chili. Skrop sokiem z limonki. Przypraw szczyptą soli, dodaj jogurt i miksuj do uzyskania jednolitej masy.

Dip z awokado Składniki • 1 -2 dojrzałe awokado • sok z ½ cytryny • sól • 3-4 łyżki kremowego twarożku Awokado obierz, przekrój wzdłuż. Usuń pestkę i skrop sokiem z cytryny. Umieść w blenderze, dodaj sól, twaróg i miksuj do momentu uzyskania gładkiej, jednolitej pasty.


Tekst i zdjęcia: Maja Bryning—Mazgaj


Mont Saint-Michel



W kolejnym, 9. odcinku, poznawania regionu, kraju i Europy, zapraszam do zwiedzania Francji. Oczywiście nie całej, lecz tylko jej drobnej części – okolic na granicy Normandii i Bretanii oraz zamków na Loarą. Wyjazd organizowaliśmy już we wrześniu poprzedniego roku, a to dlatego, że już w tym czacie trzeba rezerwować miejsca na Eurocamp. Pierwszy raz korzystaliśmy z tej formy pobytu i jesteśmy bardzo zadowoleni. Mieliśmy do dyspozycji domek campingowy z pełnym wyposażeniem. Była to świetna baza wypadowa do zwiedzania okolicy. Pierwsza część naszej wyprawy to wybrzeże nad Kanałem La Manche. Dużą atrakcją był spacer po morskim dnie podczas odpływu. Drugą atrakcją były zabytki. Najbardziej wspominamy Mont Saint-Michel, zabytek należący do trójki najczęściej odwiedzanych zabytków Francji oraz miasteczko Dinan pełne zabytkowych budynków i uroczych zaułków. Swój urok mają również nadmorskie miasta Granvile i St. Malo.


Mont Saint-Michel

Dinan


Blois—miasto


Chenonceau

Druga część wyprawy to Dolina Loary z jej fantastycznymi zamkami. Są ich podobno dziesiątki, ale my zwiedziliśmy tylko cztery najbardziej znane Chambord, Blois, Chenonceau i Amboise. Jest co zwiedzać a najważniejsze, że można korzystać z audioprzewodnika „mówiącego” po polsku. Przejechaliśmy bardzo dużo kilometrów. W jedną stronę to aż około 1.800 km. W drugą stronę, dzieląc trasę na kilka odcinków, mogliśmy zatrzymywać się w mniejszych miejscowościach, podziwiać ich urok i spokój. To nie to, co ośrodki pełne turystów. Inna rzecz, że wyjechaliśmy w drugiej połowie maja, czyli przed pełnią sezonu turystycznego, ale i tak w tych bardziej atrakcyjnych miejscach można było usłyszeć wielojęzyczne rozmowy. Teraz wspominając ten wyjazd, dochodzę do wniosku, że można było po drodze zwiedzić więcej bardzo ciekawych miejsc i czasami kusi żeby tak jeszcze raz. Ale czy wystarczy na to czasu. Jest jeszcze tyle do

Amboise


Dinan Zapraszam do zwiedzania świata. Naprawdę warto.

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Klein



Najtrudniej pokazać w nietypowy sposób to co widzimy na co dzień. Taką maksymą kieruję się kiedy odwiedzam kolejny raz te same miejsca. Wiem, że chcę zobaczyć je inaczej, a jeśli będę umiał je zobaczyć w inny sposób to tak je pokażę, świeżo, nietypowo, oryginalnie. Tak też stało się pewnego letniego dnia, kiedy kolejny raz pojechałem do Łeby. Drogę lubię przemierzać pieszo, nie skusiły mnie meleksy czy rowerowe atrakcje, chociaż rower lubię bardzo. Wędrówka zatem jest dosyć długa, czasami wyczerpująca, zwłaszcza dla obładowanego sprzętem i prowiantem piechura taką być może, jednak na jej końcu czekają nas widoki niebywałe, inne od codziennych i co ciekawe na wydmach, zawsze kryją pewną niespodziankę. Okazało się, iż te wydmy na serio są ruchome! Dosłownie pochłonęły część lasu i ogołociły go z liści wystawiając nad swą powierzchnię pochylone kikuty niegdyś dumnych czubów drzew. Dzień był wietrzny i słoneczny. Widoki piękne!








Zdjęcia i tekst: Adam Majkowski



Pasje i Smaki Koncepcja magazynu, redaktor naczelna: Ilona Klein-Tragier Zdjęcie na okładce: Maja Bryniing-Mazgaj Publikacja dzięki issuu.com Reklama: Ilona Klein-Tragier kuchniailony@gmail.com Kontakt: pasjeismaki@gmail.com Korekta: Kamila Szyrowska kszyrowska@gmail.com Klaudia Sroczyńska dusiowakuchnia.pl Zespół redakcyjny: **Kamila Szyrowska kszyrowska@gmail.com **Natalia Mazurkiewicz n.mazurkiewicz@wp.pl www.przystań.org **Grzegorz Klein **Robert Tragier **Klaudia Sroczyńska dusiowakuchnia.pl klaudia.sroczynska@gmail.com **Maja Bryning-Mazgaj wszystkocokocham.com.pl **Ewa Romańska-Cieślińska mojetworyprzetwory.blogspot.com mojetworyprzetwory@op.pl **Adam Majkowski facebook.com/ MajkiFotografia **Katarzyna Hojan-Sitkowska motyleduszy.blogspot.com motyleduszy@gmail.com **Barbara Rolińska basiawkuchni.blogspot.com **Martyna i Monika Ciemieckie kakufashioncook.blogspot.com


Dziękujemy gorąco za wspólnie spędzony czas. Mamy nadzieję, że zaciekawiły Cię nasze Pasje i Smaki. Napisz i podziel się Swoją pasją. pasjeismaki@gmail.com


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Issuu converts static files into: digital portfolios, online yearbooks, online catalogs, digital photo albums and more. Sign up and create your flipbook.