Kurier WNET Gazeta Niecodzienna | Nr 39 |Wrzesień 2017

Page 1

K K ‒‒ U U ‒‒ R R ‒‒ II ‒‒ E E ‒‒ R R

Nr 39 Wrzesień · 2O17

5 zł

w tym 8% VAT

W

n u m e r z e

Do obrońców ubeckich emerytur

B

ył moim mistrzem, chociaż ja nie byłem Jego uczniem. O mojej pracy magisterskiej powiedział „z armat strzela pan do wróbli”. Miałem pisać u Niego doktorat, nawet wyznaczył temat. Nie podjąłem wyzwania. Byłem już dziennikarzem. Profesor Bogusław Wolniewicz. Bezkompromisowy rycerz myśli. Z dys­ tansem i niesmakiem patrzący na to, co dzieje się na współczesnych uniwersytetach. Przerażony miałkością myśli filozoficznej. O Husserlu mówił „grafoman”, o Heideggerze „zdolny literat”, Sartre’a nawet nie wymieniał w swoich wykładach. Lubił wyśmiewać się z takich gwiazd filozofii współczesnej, jak Derrida. Uważał jego dzieła za brednie, w których można dowolnie zmieniać szyk zdań, bez wpływu na ich sens. Jedni go wielbili, inni ignorowali lub wyszydzali. Z Uniwersytetu Warszawskiego „odszedł”, bo nie chciano, by zarażał studentów swoim sposobem myślenia. Nie pasował do bełkotu świata. Wśród myślicieli XX wieku za najwybitniejszego uznawał Ludwika Wittgensteina z czasów traktatu logiczno-filozoficznego. Sam siebie nie uznawał za filozofa. To miano według Niego przysługiwało tylko największym twórcom systemów filozoficznych. Pierwszy raz profesora Bogusława Wolniewicza spotkałem w czasie egzaminu wstępnego na filozofię. Groźne, przeszywające spojrzenie i pytanie: „Czy jest postęp w literaturze?” Odpowiedziałem: „Tak”. Moją próbę uzasanienia przerwał, mówiąc: „wystarczy”. Byłem przekonany, że nie dostąpię zaszczytu i nie zostanę studentem. Zostałem i na pierwszym roku miałem szczęście być słuchaczem wykładu Profesora pod tytułem „Wstęp do filozofii”. Jego wykłady miały coś wspólnego z teatrem jednego aktora, kiedy za pomocą słowa, tablicy i kredy wprowadzał audytorium w tajniki największej sztuki, jaką jest umiejętność analitycznego myślenia. W czasie studiów starałem się uczestniczyć we wszystkich seminariach prowadzonych przez profesora Wolniewicza. Kiedyś na seminarium z filozofii religii zaprosił uznawaną za autorytet panią profesor z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Gdy skończyła wykład, podszedł do tablicy, wziął kredę i powiedział: „Z przykrością muszę stwierdzić, że pani profesor bredzi”. Był gotów udowodnić prawdziwość tego zdania, ale nie zdążył, bo prelegentka krzyknęła: „To marksistowski uniwersytet!”, zabrała torebkę i poszła. Nie tylko ona uciekała przed dyskusją z profesorem Wolniewiczem, który w kwestii myślenia nie uznawał kompromisów. W latach 90., gdy zostałem dziennikarzem, chyba byłem pierwszym, który zaprosił Profesora do telewizyjnego studia. Starałem się, by jego głos był słyszalny. Czasami się udawało. W tym „Kurierze Wnet” znajdą Państwo wybór myśli Profesora Bogusława Wolniewicza, przygotowany przez Lecha Jęczmyka. Niech to i ten wstępny artykuł będą małym hołdem dla wybitego człowieka, którego między nami już nie ma. K

G G

A A

Z Z

E E

T T

A A

N N

I I

E E

C C

O O

D D

Z Z

I I

E E

N N

N N

A A

Nowa Bitwa Warszawska

5

Polsko-ukraiński spór o historię

List do Polskich Przyjaciół

Polska nie zrezygnuje z upamiętnienia ofiar bestialskich rzezi na Polakach – i nikt nie ma prawa się od niej tego domagać. Uprawiane przez liberalne elity III RP umyślne zapominanie o tej sprawie odbija się nam dziś czkawką. Jakub Siemiątkowski szuka rozwiązania trudnego konfliktu.

Bernard Margueritte

7

Po co głaskać kobrę? Upamiętnianie Armii Czerwonej w Polsce nie ma sensu. Zaraz ktoś wpadnie na pomysł, że w Wehrmachcie było wielu poległych na naszym terytorium... Paweł Czyż polemizuje z Kornelem Morawieckim, który optuje za pozostawieniem w Polsce sowieckich pomników.

Proszę się nie przejmować, Drodzy Przyjaciele, okrzykami protestu wewnętrznej „partii zagranicy” ani tym bardziej żałosnych liderów unijnych, pozbawionych skrupułów i wszelkiej moralności, typu Timmermansa, Junckera czy Tuska. W ich ślepej służalczo- 19 ści wobec wielkiego biznesu europejskiego i międzynarodowego nie wiedzą, co czynią – w służbie EU zabijają wspaniałą ideę, tak mi drogą, prawdziwej europejskości. Niech mądrzejszy

W

obec tego Polacy musza być świadomi, iż walka, która się toczy nad Wisłą, jest w istocie walką o Europę, o Europę wierną swoim korzeniom chrześcijańskim, o Europę Solidarności, sprawiedliwości społecznej i praworządności. Znowu – jak nierzadko w swej historii – Polska jest przedmurzem nie tylko chrześcijaństwa, ale autentycznej cywilizacji europejskiej. Tak, tu rozegra się walka o przyszłość Europy! Wasi przeciwnicy o tym dobrze wiedzą. Bądźcie też pewni: bijecie się teraz nie tylko o wizerunek Polski, ale o wizerunek całej Europy! Bijecie się nie tylko o własną wolność, ale również o naszą! Bijecie się nie tylko o własną godność, ale i o naszą! Musicie wygrać, nie tylko dla siebie, ale dla Francuzów, dla Włochów, Niemców, dla wszystkich narodów Europy. Chodzi nie tylko o to, aby Polska była Polską, ale i o to, aby Europa była Europą! Jak za czasów Sobieskiego, znowu bijecie się za własną i naszą wolność, za waszą i naszą godność. Nie chce mi się wierzyć, że wszyscy, którzy tu paktują z zagranicą, płaszcząc się przed panią Merkel i żałosnymi liderami Brukseli – tak jak kiedyś komuniści wykonywali rozkazy Kremla – tylko bronią utraconych przywilejów albo są po prostu płatnymi najemnikami „układu”. Wśród nich jest wielu, którzy zostali ogłupieni, zatracili orientację, widzenie prawdy. Czy to tylko ich wina?

WIELKOPOLSKI KURIER WNET

Twórcy i spadkobiercy „państwa teoretycznego”

Późniejszy Bolek widocznie wygrał casting i do dalszej obróbki przystąpili szkoleniowcy, spin doktorzy, a może nawet wizażyści. Przyszły noblista przestał być wiejskim żulem sikającym do chrzcielnicy i dostał rekwizyt do noszenia w klapie. Jan Martini – jak powstało „państwo teoretyczne” i dlaczego trwa.

Wielka szkoda, że na początku władzy PiS-u nie został opublikowany globalny audyt Polski po rządach PO. Wówczas byłoby, wierzę, mniej krzyków w kraju i, tym bardziej, za granicą. Nie mam pretensji, aby tego tu dokonać, ale pragnę pokrótce i w wielkich zarysach przypomnieć, jaki był i jest bilans rządów Tuska i PO. Mając obraz ogromnej dewastacji Polski, każdy uczciwy człowiek zrozumie, dlaczego był konieczny rząd odnowy Polski, wręcz rząd ocalenia narodowego. Przypomnijmy w kilku punktach: • Polska przestała na dobrą spra-

skądinąd z przerwami), Jana Pospieszalskiego, był kierowany przez człowieka sympatyzującego z opozycją! • Upadek moralny był tak głęboki, że skandale i afery miały miejsca co chwila (bynajmniej nie tylko Amber Gold). Korupcja była regułą. Potężni nowego układu mogli zabezpieczyć majątki w Szwajcarii czy w bankach „off shore”, a inwestorzy zachodni płacili bardzo ograniczone podatki i kierowali zyski uzyskane w Polsce do swoich macierzystych centrali. • To wszystko mogło mieć miejsce, bo władza działała w porozumieniu

Wielka szkoda, że na początku władzy PiS-u nie został opublikowany globalny audyt Polski po rządach PO. Wówczas byłoby, wierzę, mniej krzyków w kraju i, tym bardziej, za granicą. wę być niezależna. Większość przemysłu polskiego została wyprzedana i oddana kapitałowi zagranicznemu. 80% banków należy do wielkiego kapitału międzynarodowego. Tak samo 80% mediów nie jest w polskich rękach i 90% mediów lokalnych należy do kapitału niemieckiego. • W dodatku w tamtym okresie rząd kontrolował również media publiczne. Ówczesna pisowska opozycja miała wielkie trudności, aby się wypowiadać w mediach publicznych. Właściwie jeden tylko program (emitowany

ze służbą sądowniczą, wywodzącą się w dużym stopniu z okresu komunistycznego. Nie było państwa prawa! Często sądy okazywały się surowe dla małych winowajców, a bardzo „wyrozumiałe” dla aferzystów i gangsterów. Nawet policja się załamała, widząc, jak zatrzymani z dużym ryzykiem przestępcy byli potem wypuszczani na ulicę przez różne sądy. Pełna demoralizacja! • Ten okres było w dodatku okresem nowego, potwornego zjawiska znanego jako „samobójstwa seryjne”. • 15% narodu (ci, którzy głosowali

ŚLĄSKI KURIER WNET Nie byłem żołnierzem służb specjalnych PRL, nie pisałem donosów, nie byłem „Bolkiem”, nie pisałem raportów, nie byłem ani TW, ani KO – niczym takim nie byłem. Janusz Michniewicz, działacz jeszcze sprzed pierwszej Solidarności, w rozmowie z Wiktorem Sobierajskim.

Banany dostarczono, pestki w drodze

„dobrze”) żyło znakomicie, nawet lepiej niż ich odpowiednicy na Zachodzie, podczas gdy połowa rodzin miała trudności, aby dotrwać do końca miesiąca! Bezrobocie wzrosło, i to mimo że 2,5 miliona młodych Polaków, często z ciężkim sercem, musiało szukać szczęścia za granicą. • Została wprowadzona polityka promowania wszystkiego co zachodnie (nawet różne deprawacje etyczne), z jednoczesnym potępieniem i polskich tradycji narodowych – co wyrażało się również wolą zredukowania nauki historii w szkołach do minimum – i nawet wartości chrześcijańskich. • Last but not least – upadek przyzwoitości doprowadził do tego, że premier ówczesnego rządu, pan Tusk, wolał porozumieć się z szefem państwa rosyjskiego, Putinem, niż z prezydentem własnego kraju, co miało znane, tragiczne konsekwencje pod Smoleńskiem. Nie ulega wątpliwości, że po okresie takiego upadku była potrzebna nie tyle „dobra zmiana”, co gruntowna odnowa państwa polskiego i odrodzenie kraju. Naród, w swojej mądrości zbiorowej, mimo masowej propagandy „układu” to zrozumiał i powołał do władzy prezydenta Dudę i rząd pani Szydło. W krótkim czasie wyniki stały się wymierne. Wszyscy, a szczególnie młodzi, którzy tak bardzo tego pragnęli, odzyskali dumę z bycia Polakami. Wartości chrześcijańskie i patriotyczne mogły na nowo być proklamowane i afirmowane. Dokończenie na str. 2

ustąpi

We Francji nikomu nie chce się pracować i ciągle ktoś strajkuje, to kraj zdradziecki, który zostawił Polskę na pastwę Niemiec i ZSRR. Polska nie należy kulturowo do Europy, stawia się i mnoży problemy. Jak przy takich stereotypach naprawić stosunki polsko-francuskie, radzi Zbigniew Stefanik.

14

Czyńcie sobie ziemię poddaną Użytkuj zasoby przyrodnicze tak, aby trwały, służąc tobie i następnym pokoleniom. Ale tak działaj, aby było coraz lepiej. I żeby wszystkie gatunki współegzystowały. Rozmowa Tomasza Wybranowskiego z ministrem środowiska, profesorem Janem Szyszką.

12

ind. 298050

Redaktor naczelny

KURIER WNET Generał Anders, który przeszedł przez moskiewską Łubiankę, miał powiedzieć w rozmowie z Churchillem: „W Warszawie są nasze żony i dzieci, ale lepiej niech zginą, niż miałyby żyć pod bolszewickim jarzmem”. Piotr Plebaniak o Powstaniu Warszawskim – narodowym symbolu dewastowanym w cierpliwie prowadzonej kampanii.

Stalin u bram Festung Warschau

FOT. EUGENIUSZ LOKA JSKI / MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

Krzysztof Skowroński

To są przestępcy i powinni być osądzeni, tak jak staruszkowie z SS. Pomimo obcięcia im emerytur i tak będą otrzymywać wyższe świadczenia niż większość byłych działaczy podziemia antykomunistycznego. Piotr Hlebowicz do prominentnych prawników broniących ubeckich przywilejów.


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Issuu converts static files into: digital portfolios, online yearbooks, online catalogs, digital photo albums and more. Sign up and create your flipbook.