Kurier WNET Gazeta Niecodzienna | Nr 51 | Wrzesień 2018

Page 1

■ U ■ R ■ I ■ E ■ R K K ‒ U ‒ R ‒ I ‒ E‒ R

Nr 51 Wrzesień · 2O18

5 zł

w tym 8% VAT

W

n u m e r z e

Grzech zaniechania, czyli wyszło szydło z worka Krzysztof Skowroński

G

N

aród jest bowiem wielką wspól­ notą ludzi, których łączą różne spoiwa, a nade wszystko kultura. Naród istnieje z kultury i dla kultury. Te słowa, wygłoszone przez św. Jana Pawła II w UNESCO, są myślą prze­ wodnią Radia WNET. Parafrazując: Ra­ dio jest wspólnotą słuchaczy, których łączą różne spoiwa, a najważniejszym jest kultura. Te różne spoiwa radia to jego różnorodność, ufundowana na wspólnej podstawie tradycji, historii, świata wartości, które wychodzą ku no­ woczesności, przywdziewają jej szaty, mówią jej językiem i ogarniają współ­ czesną formą. Spoiwa takie, jak słowo i muzy­ ka, historia i teraźniejszość, klasyka i awangarda przenikają się, występu­ ją jednocześnie, zaskakują. Taki efekt można osiągnąć, tylko opierając kon­ cepcję radia na audycjach autorskich i nowoczesnej technologii, dającej możliwość szybkiego przenoszenia się w przestrzeni, tworzenia wielu stu­ diów umożliwiających szybkie poru­ szanie wyobraźni słuchacza. Radio WNET nie będzie radiem poszukującym słuchacza; chcemy być radiem przez niego odnalezionym – ale nie zamierzamy się chować. Prze­ ciwnie – budujemy radio obecne na ulicy, o które ludzie będą się potykać. Radio otwarte, w którym potencjalnie każdy może wystąpić, do studia któ­ rego drzwi nie muszą być otwarte, bo tych drzwi po prostu nie ma. Radio obecne, radio dynamicz­ ne, radio zaskakujące, radio autorskie, budujące w słuchaczu uczucie radości i siły, wyzwalające energię do wspólne­ go działania, ale też radio informacyj­ ne, nie stroniące od trudnych tematów, głębokiej dyskusji, wiary, najważniej­ szych problemów świata”. Tak brzmią pierwsze akapity wnios­ ku koncesyjnego, który 10 sierpnia wspólnie z Lechem Rusteckim złożyliśmy w Biurze Podawczym Krajowej Rady Ra­ diofonii i Telewizji. Tym samym zbliży­ liśmy się do spełnienia naszego marze­ nia posiadania radia nadającego przez dwadzieścia cztery godziny na dobę na falach UKF. Jeśli nam się uda i wygramy konkurs koncesyjny, w którym naszym jedynym konkurentem jest właściciel Radia Zet, uczynimy najważniejszy krok w budowie Mediów WNET. A że war­ to je rozwijać, mogą się Państwo prze­ konać, biorąc do ręki „Kurier WNET”. „Kurier WNET” zgromadził wybit­ nych autorów, którzy co miesiąc poś­ więcają swój czas, piszą, mając z tego tylko satysfakcję z dzielenia się z innymi swoją wiedzą i przemyśleniami. To na­ prawdę jest czymś wyjątkowym. Ale „Kurier WNET” by nie istniał, gdyby nie było radia, którego dzielne ekipy, tym razem dowodzone przez Tomasza Wybranowskiego, Antonie­ go Opalińskiego i Łukasza Jankowskie­ go, po raz siódmy przemierzyły Polskę, podróżując do źródeł. Ta podróż bę­ dzie trwała również we wrześniu, tak jak Jarmark trwał przez całe wakacje. A kiedy dostaniemy koncesję – niech drży biedronka z żabką! Dziękuję Kręgowi Przyjaciół Ra­ dia WNET, spółdzielcom, słuchaczom – wszystkim, którzy udzielili nam wspar­ cia. Życzę dobrej lektury najlepszej Ga­ zety Niecodziennej. K

A

Z

E

A A

N

I

E

C

O

D

Z

I

E

N

N

A

2

Galanteria betonowa

Wójt zlecał, ja robiłem, Likom płacił

Czy można w walce o wpływy polityczne, pieniądze i władzę posunąć się do czynów podłych, kłamstw, preparowania dokumentów i godzenia w bezpieczeństwo swoich przeciwników? Znamy takie scenariusze z filmów. Wiemy do czego są zdolni zaślepieni obłędem mali ludzie, którym marzy się „władza i kasa“. Oglądając te pasjonujące historie, zwykle siedzimy wygodnie w fotelu, popijamy herbatę, zajadamy się czymś tam. I czujemy się bezpieczni, bo to, co oglądamy, dzieje się tylko w filmie, w telewizorze, daleko od nas.

T

ym razem jest inaczej. Te historie dotarły do naszej gminy. Numer specjalny naszej gazety poświęciliśmy opisaniu mechanizmów i wydarzeń, od których stają włosy na głowie i każdy z nas ma prawo czuć się zagrożony. Wszystko wydarzyło się naprawdę. Wszystko, o czym piszemy, poparte jest dokumentami wskazującymi na zjawisko, którego nie można nazwać po prostu skandalem. To coś znacznie większego i groźniejszego. To przestępcza patologia, której rozmiarów do końca jeszcze nie znamy. Dlatego zdecydowaliśmy się również na złożenie doniesienia do prokuratury, ponieważ stanęliśmy w obliczu zjawiska, które nie ma prawa istnieć w sferze publicznej. Z którym trzeba walczyć i które trzeba pokonać. W imię prawdy, prawa i sprawiedliwości. Nie wiemy jeszcze, jak wielu ludzi jest w to zamieszanych. Na razie dowody, poszlaki prowadzą do jednego człowieka. Tą osobą jest wójt Paweł Miś. Ale mamy pewność, że nie

Mariusz Pilis działał sam. Na to wskazują przeanalizowane dokumenty. Materiał, który publikujemy, trafił do naszych rąk półtora miesiąca temu. Nie wierzyliśmy, że że przedstawione nam dowody są prawdziwe. Redakcja zaczęła długą weryfikację zarówno źródła, jak i samych dokumentów. Przeprowadziliśmy oficjalny wywiad z człowiekiem, który współpracował z gminną spółką komunalną Likom i który, jak mówi, został przez nią poszkodowany. Dlatego, jak twierdzi, zdecydował się z nami porozmawiać i gotów jest poświadczyć swoje słowa przed prokuratorem. W trakcie dwóch spotkań został nagrany 2,5-godzinny wywiad, a dziesiątki dokumentów i korespondencji, faktur, doniesień do prokuratury na politycznych przeciwników, fałszywek często pisanych językiem wulgarnym i prymitywnym – trafiły do naszych rąk. Do wstępnej weryfikacji wywiadu i dokumentów zaprosiliśmy najlepszych dziennikarzy w Polsce. Kilkugodzinne

konsylium dziennikarskie dało jednoznaczną opinię: materiał, który leżał przed nami na stole, sprawiał wrażenie wiarygodnego i udokumentowanego. Jest tak szczegółowy, że prowokacja wymierzona w naszą gazetę jest praktycznie wykluczona. Oddaliśmy materiał do dalszej analizy, tym razem prawnej. Uzyskaliśmy jednoznaczną opinię: przedstawione nam dokumenty mogą stanowić podstawę do podjęcia działań przez prokuraturę i postawienia szerokich zarzutów, ponieważ zachodzi prawdopodobieństwo łamania prawa. Dlatego materiał, który publikujemy, znalazł się też w rękach prokuratury. Co się wydarzyło? Jakie dokument do nas trafiły? Co usłyszeliśmy? Materiał jest wielowątkowy. Obejmuje np. szczegółowy opis funkcjonowania trójkąta finansowego na linii: wójt – firmy zewnętrzne – spółka komunalna Likom. Ten trójkąt pozwalał na wyprowadzanie pieniędzy ze spółki komunalnej, tak aby nikt się nie mógł połapać

Zapomniani bohaterowie niepodległości

i przyczepić. Zeznania naszego rozmówcy nie pozostawiają wątpliwości, podobnie jak dokumenty i korespondencja wójta w tych sprawach. Są wśród tych dokumentów i takie, które mają znamiona całkowicie fałszywych. A skoro sam wójt wyraża się o nich: „Produkcja kwitów idzie pełną parą”, to raczej nie pozostawia wątpliwości, gdzie jest źródło tych prowokacji. Na ich podstawie wójt Miś składał doniesienia do prokuratury na swoich samorządowych przeciwników i posługuje się nimi do dzisiaj, w celu zapewnienia sobie określonych korzyś­ci, rozpowszechniając je np. wśród księży w naszej gminie. Mamy dowody, że wójt dopuszczał się przekazywania osobom trzecim danych osobowych, danych o płaconych podatkach, danych finansowych, poufnych informacji, w celu dyskredytacji swoich przeciwników. Posługiwał się, jak sam pisał, wpływami na policji i pracą własnej siostry w tej instytucji. Dokończenie na s. 5

Jeziorko Czerniakowskie wraz z rezerwatem przyrody i jego otuliną stanowią korytarz na­ powietrzający Warszawę. Takie tereny podnoszą jakość nasze­ go życia. W niedługim czasie bloki wygrają batalię o tę część stolicy – alarmuje Bogna Podbielska.

6

Fake newsy? Od dziecka uczysz się je przyswajać! Dzieci zdobywają wiedzę o ota­ czającym je świecie m.in. na podstawie gier lub baśni. Tym samym wykształca się u nich pe­ wien rodzaj akceptacji fantazji i kłamstwa, który zos­taje utrwa­ lony. Wojciech Mucha relacjo­ nuje wyniki badań dotyczące przyswajania fałszu.

9

Mały przedsiębiorca czeka na dobrą zmianę Miał być oczkiem w głowie no­ wej ekipy. Miał mieć wspar­ cie państwa. Miał się rozwijać, wprowadzać nowe technologie i konkurować z najlepszymi na świecie. O tym, co rząd obie­ cał małym przedsiębiorcom, a nie dotrzymał, pisze Piotr Bednarski.

10-11 Fotografie z akt Sergiusza Zacharczuka, s. Filipa, aresztowanego w 1948 roku.

Paweł Bobołowicz, Wojciech Pokora W stulecie odzyskania niepodległości, ale jednocześnie w miesiącu, który przypomina zdradziecką napaść Sowietów, publikujemy, prawdopodobnie po raz pierwszy, fotografie polskich żołnierzy odnalezione w archiwach sowieckich służb. Fotografie pochodzą z tzw. archiwum KGB – dokumentów odtajnionych przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (szerzej o archiwum pisaliśmy m.in. w „Kurierze WNET” nr 33/2017).

Panie w pałacach Pałac w Łomnicy jest obecnie w posiadaniu przedwojennych niemieckich właścicieli. Zie­ mię zaś wypędzonych polskich arystokratów kupują autorzy transformacji albo nasi sąsiedzi zza zachodniej lub wschodniej granicy. Bożena Ratter o lo­ sach zabytkowych posiadłości i ich właścicielach.

16

Dokończenie na s. 8

WIELKOPOLSKI KURIER WNET Aby zmanipulować i oma­ mić cały naród, potrzeba kilku lat propagandy i bierności normalnych ludzi. Deprawatorzy dzieci i pedofile nie chcą tyle czekać. Chcą, aby ich postulaty zostały zrea­ lizowane już teraz. Czy wiemy, na co tak napraw­ dę społeczeństwo ma być gotowe? Kinga Małecka-Prybyło apeluje o pomoc w przeciwstawianiu się propagandzie LGBT.

T

ind. 298050

Redaktor naczelny

Jaka siła zmusza Kornela Mora­ wieckiego do takich zachowań? Rosjanie, cytując go, nie muszą nawet kłamać! A cytują Mar­ szałka Seniora polskiego Sejmu i ojca Premiera RP! Jadwiga Chmielowska o prorosyjskich wypowiedziach Kornela Mora­ wieckiego.

STOP! deprawatorom seksualnym

KURIER WNET

Depesza od Lecomte’a

Dramat to sytuacja, w której wybiera się rozwiąza­ nie i to rozwiązanie jest zabójcze. Tragedia jest wte­ dy, kiedy zabójcze jest każde z możliwych rozwiązań. Wrzesień to była tragedia. Przez długie lata kaza­ no nam się wstydzić, że nie zostaliśmy bolszewikami. Obecnie – że nie wstąpiliśmy w porę do SS i Gestapo. Nie mamy czego się wstydzić za polski rząd II Rzeczy­ pospolitej – udowadnia Piotr Witt.

ŚLĄSKI KURIER WNET

Stracona szansa Warto wiedzieć, jakie oczekiwania wobec nowej kons­ tytucji mają obywatele, bo co do tego, że nowa kons­ tytucja jest Polsce pilnie potrzebna, trudno mieć wątpliwości. Mam nadzieję, że prezydent ułoży nową listę pytań, a Senat tym razem przychyli się do jego wniosku. Data setnej rocznicy odzyskania niepodleg­ łości nie powinna być żadnym ograniczeniem – apeluje Zbigniew Kopczyński.


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Issuu converts static files into: digital portfolios, online yearbooks, online catalogs, digital photo albums and more. Sign up and create your flipbook.