■ U ■ R ■ I ■ E ■ R K K ‒ U ‒ R ‒ I ‒ E‒ R
Nr 52 Październik · 2O18
5 zł
w tym 8% VAT
W
n u m e r z e
Ślepy o kolorach Czy zasadne jest oczekiwanie zgodności poglądów przewodniczącego i członków organizacji, której historia została zakończona w roku 1991? Artur Adamski broni Kornela Morawieckiego przed zarzutami Jadwigi Chmielowskiej.
2
G
A
Z
E
T G AA
Z NE
I T
AE
C I OE N
D OZ D I Z EI C
EN N NN A
MAMY RADIO 87,8 OOOOOOO!!! 95,2 W A R S Z A W A
K
B
ył wtorek 25 września, godzi na 13:16. Kiedy razem z Milo Kurtisem siedziałem w res tauracji „Piętro niżej” w budynku PAST-y, przybiegł do mnie SMS, po którym wydobyłem z siebie dziki okrzyk radości o sile tak wielkiej, że kelnerka była przekonana, że albo wybuchł pożar, albo że toczymy z Milo bój na śmierć i życie. Ale Mi lo od razu się zorientował. To była informacja, na którą czekaliśmy od miesięcy albo i lat. Mamy koncesję! Radio WNET będzie słuchane na falach UKF w Warszawie 87,8 FM i Krakowie 95,2 FM. Wielka radość, ale i świadomość, że Radio WNET stanęło przed naj większym wyzwaniem. Ze 113 minut
dziennie – 1440. 24 godziny przez 365 dni w roku, które mają dawać satysfakcję, wiedzę i radość słucha nia. Oczywiście jestem pewny, że potrafimy to zrobić. I nie dlatego, że jesteśmy genialni, ale dlatego, że Radio WNET skupia wspaniałych lu dzi i takimi jest otoczone. Czujemy sympatię i realne wsparcie, i wiemy, jakie są wobec nas oczekiwania. Wierzę, że uda nam się wystar tować 16 października, w 40 rocz nicę wyboru kardynała Karola Woj tyły na stolicę Piotrową. To był ten dzień, od którego wszystko się za częło. I tego stwierdzenia nie trzeba tłumaczyć. Mam nadzieję, że w ten pierw szy dzień radia pierwsze „dzień dobry” uda się powiedzieć z ulicy
Kanoniczej. I tak, przy opiece Świę tego Patrona, otworzymy nowy roz dział w historii Mediów WNET. Ale nawet jeśli – jak mówi Lech Rustecki (i chwała mu za to, że potrafi stąpać po ziemi) – z powodów formalnych nie będziemy mogli jeszcze nada wać na UKF, to i tak 16 październi ka znajdziemy się w Krakowie, bo radio ma swoją ciągłość. Nasza pierwsza korespondencja
Charakterystyczna była ta dycho tomia – kraj daleki, ale zawsze tak bliski przez wspólnotę wiary i tra dycji chrześcijańskiej. Jan Paweł II tak określił Polskę, swoją i naszą ojczyznę. Polskę, oddzieloną przez
W Santiago de Compostela, w 1982 r., a więc w czasie stanu wo jennego, gdy Polska po raz kolejny została wyrzucona ze wspólnoty wol nego świata, Papież Polak mówił o tej duchowej konstytucji zjednoczonej
radiowa (a właściwie telewizyjna) dotyczyła I pielgrzymki Ojca Świę tego do Polski. To był 25 maja. My znajdowaliśmy się na tarasie Hote lu Europejskiego, a na placu Piłsud skiego powstał krzyż upamiętnia jący wizytę (którego postawienie zawdzięczamy determinacji p. Ewy Bednarkiewicz). Oczywiście zacyto waliśmy wtedy najważniejsze słowa z warszawskiej mszy: „Niech zstąpi duch Twój i odnowi oblicze ziemi – tej ziemi”. Ta prośba św. Jana Pawła II jest zawsze aktualna. Może szczegól nie teraz, kiedy z tej samej mszy świętej, z tego samego zasłucha nia rozeszli się wierni, by stworzyć dwa obozy polityczne, w których często nienawiść, a nie miłość jest
kierownikiem. Tego kierownika nie możemy dopuścić do głosu. Gdy moje dziecko po powrocie ze szkoły, pełne emocji opowie działo mi scenę, jakiej było świad kiem, jak pewien pan zaatakował wulgarnym słowami panią tylko dla tego, że siedziała w samochodzie z napisem TVN, to pomyślałem, że trzeba zrobić wszystko, by nie do puścić do takich sytuacji i nie dać się opętać złemu, bo przecież na szą intencją i naszym programem jest budowanie cywilizacji miłości. Temu celowi Radio WNET bę dzie służyło. Do zobaczenia na Jar marku WNET 20 października! Uli ca Emilii Plater 29/31. Będziemy świętować! Mamy Radioooooooooooooo!
FOT. WALDEMAR KOMPAŁA
Wezwali go z kraju dalekiego Komentując w pierwszych słowach wy bór, decyzję konklawe, Jan Paweł II po wiedział, że kardynałowie wezwali go z kraju dalekiego. Dalekiego, ale zawsze tak bliskiego przez wspólnotę wiary i tra dycji chrześcijańskiej. Bałem się przyjąć ten wybór, ale zrobiłem to w duchu pos łuszeństwa Panu naszemu – Jezusowi Chrystusowi i w całkowitym zaufaniu Jego Matce, Najświętszej Maryi Pannie.
Nie lękajcie się!
A
K
Ó
W
Samorząd – część patologii III RP Nie mamy podstaw do uznania, że przejmując samorządy w ich obecnym, patologicznym kształcie, obóz Dobrej Zmiany dokończy dzieła uzdrowienia. Jan A. Kowalski uzasadnia, dlaczego nie weźmie udziału w wyborach samorządowych.
5
Świat akademicki się budzi Czy słyszał ktoś o żądaniach piłkarzy dostających lanie: płaćcie nam – wszystkim, rzecz jasna – tak jak się płaci Ronaldo czy Lewandowskiemu, to będziemy grać jak Ronaldo i Lewandowski? Józef Wieczorek o patologiach i potrzebie reformy w środowiskach naukowych.
odebrane temu, kto je wytworzył, ile – przynajmniej częściowo, w jakimś po Jan Paweł II w czasie homilii na inaugu chodnym i pośrednim zakresie skutków racji swojego pontyfikatu wypowiedział – skierowują się przeciw człowiekowi. z mocą owo „Non abbiate paura!” – nie Zostają przeciw niemu skierowane lub bójcie się, nie lękajcie się! mogą zostać skierowane przeciw nie mu. Na tym zdaje się polegać główny rozdział dramatu współczesnej ludz 7 kiej egzystencji w jej najszerszym i naj powszechniejszym wymiarze. Człowiek coraz bardziej bytuje w lęku. Polityka Papieska myśl o całą długość sta odczłowieczona dionu wyprzedziła rozważania intelek tualistów Zachodu, którzy epokę póź Działalność nazistowskiej organiej zaczęli toczyć spór między iluzją nizacji ODESSA, pomagającej końca historii (Fukuyama) a „zderze zbrodniarzom wojennym unikniem cywilizacji” (Huntington). nąć sprawiedliwości, była wspieAle dla nas, Polaków, to wezwanie rana m.in. przez USA, Watykan miało jeszcze inny sens. Ono dawało i Międzynarodowy Czerwony nam nadzieję. Ono przekonywało, że można żyć inaczej, nie na kolanach, nie Krzyż. Czy to po prostu HAŃw lęku przed służbą bezpieczeństwa, BA? – pyta Zbigniew Berent. represjami, brakiem awansu zawodo 9 wego; że można żyć inaczej, niż prze widywał to projekt pt. Polska Ludowa. Rok później Jan Paweł II stanął na Potyczki z historią polskiej ziemi. Władza robiła wiele, Czy 27 lat to mało, żeby rozliNiektórzy z komentatorów podesz wszystko, by za pomocą strachu znie li do tych słów z dużą powściągliwością chęcić społeczeństwo socjalistyczne do czyć przeszłość? Pytanie może Wykresy ilustrują prostą ekstrapolację – cóż, papież z dalekiego kraju, scep spotkań z papieżem. Słynne pozostają retoryczne, ale jeśli głową pańzjawisk, obserwowanych w XXI wieku: tyczny wobec postępu cywilizacyjnego, telewizyjne migawki z czasu poprze stwa jest agent, konfident mini* dzietność Aborygenek Europy - 1,3 zalękniony, sfrustrowany. W następ dzającego pielgrzymkę – o produko strem, wydawcą dzieł historycz* dzietność Nowych Europejek - 2,6 nym roku w programowej encyklice trumnach, dla(rok tych2018) nieroztrop * liczbawanych mieszkańców UE - 512.596.403 nych ubek, o akowskim etosie o Chrystusie, Odkupicielu człowieka, zdecydują się zaryzykować w tymnych, 5% którzy muzułmanów (rok 2018) - 25.629.820 decyduje donosiciel... Nasze wszyscy mogli zrozumieć sedno pa przez tłum. * stały stratowanie napływ imigrantów corocznie 300.000 pieskiej interpretacji lęku: Człowiek Władza w pewnym sensie oddała problemy z wolnością analizuje dzisiejszy zdaje się być stale zagrożony stronie kościelnej organizację pielg Wiesław Jan Wysocki. przez to, co jest jego własnym wytwo rzymki. Bezradny tłum, przeniknięty 15 rem, co jest wynikiem pracy jego rąk, strachem, miał być gwarantem chao a zarazem – i bardziej jeszcze – pracy su i klęski przedsięwzięcia. Ale w tłu jego umysłu, dążeń jego woli. Owoce tej mie pojawiły się setki tysięcy ludzi, Liczba wielorakiej działalności człowieka zbyt którzy podjęli owoEuropejczyków „Nie lękajcie się!”. rychło i w sposób najczęściej nie prze Przestali się lękać, po raz pierwszy od (Aborygenów i Nowych) widywany, nie tylko i nie tyle podlega kilkudziesięciu lat. Z masy człowieka ją „alienacji” w tym sensie, że zostają Dokończenie na s. 6
Tym, co pojawia się jako pierwsze – jest zakłopotanie i bez radność. Jak bowiem zmierzyć się ze szkicem portretu czło wieka, który w jednym swoim życiu drogami sztuki, filozo fii, wiary zmierzał ku poznaniu i spotkaniu Boga? Przed nim czyniła to kultura europejska w swoich dziejach. On w swoim życiu, w swojej twórczości czynił to wytrwale sam – wybitny twórca, oryginalny myśliciel, człowiek wiary.
40 lat i trzy słowa Paweł Bortkiewicz TChr dziesięciolecia żelazną kurtyną, wy obcowaną, oderwaną od wspólno ty wolnego świata. Ale przecież była i jest to zarazem Polska chrześcijań ska, naznaczona szlachetnym dziedzi ctwem, które było i jest jej imieniem własnym – Polska katolicką, Polonia semper fidelis. O tej Polsce mówił potem nam, Polakom, w 1979 r.: Otóż nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego – tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas – bez Chrystusa. Jeślibyśmy odrzu cili ten klucz dla zrozumienia naszego narodu, narazilibyśmy się na zasadnicze nieporozumienie. Nie rozumielibyśmy samych siebie.
WIELKOPOLSKI KURIER WNET
Sędziowska mądrość etapu
Wyznawca spiskowej teorii dziejów może zastanawiać się, kim są posiadacze spiżowych życiorysów w rodzaju Strzembosza, Milczanowskiego, Frasyniuka czy Schetyny. Będąc człowiekiem rozumnym i racjonalnym, pozostaję jednak przy hipotezie diabła, który kusi zawsze, wszędzie i każdego. Jan Martini o trzeciej władzy w IV Rzeczpospolitej.
Europy ducha: Ja, Jan Paweł, syn pols kiego narodu, który zawsze uważał się za naród europejski, syn narodu słowiańskiego wśród Latynów i łaciń skiego pośród Słowian, z Santiago kie ruję do ciebie, stara Europo, wołanie pełne miłości: Odnajdź siebie samą! Bądź sobą! Trzeba, byśmy po latach odczy tali tę dychotomię: dalekość – blis kość. Byśmy zobaczyli rolę Kościoła katolickiego i kultury chrześcijańskiej. Byśmy zobaczyli nasze dzieje w tej perspektywie ponad 1050 lat tożsa mości zawiązanej poprzez chrzest. Bo inaczej, z rej dychotomii – pozostanie tylko słowo „daleki”, a ono może być też rozumiane jako „obcy”.
UE w kolejnych pokoleniach
KURIER WNET
ind. 298050
N
a dodatek i przede wszyst kim – święty. Tą świętością oglądaną publicznie przez wiele lat. Świętością o twa rzy pielgrzyma, budzącego zaspane lu dy do wiary w Boga, zaangażowanego w dialog. Nie zapomnę pewnej rosyjs kiej uczonej, goszczącej na spotkaniu w Castel Gandolfo. Widząc jej smutek, Jan Paweł II zapytał o jego powód. Jej córka była chora na raka. Po kilku la tach pani fizyk była znów na spotkaniu z papieżem. Zapytał o stan zdrowia córki, bo pamiętał o niej w modlitwach. Człowiek święty, aż po ten jeden z ostatnich zapamiętanych portretów – zdjęcie Artura Mariego zrobione w Wielki Piątek. W czasie transmisji z Drogi Krzyżowej w Koloseum Jan Paweł II poprosił o krzyż. Podano mu go do schorowanych rąk, a on przy lgnął do niego umęczoną twarzą. Wtulił się w niego, zrósł: „Z Chrystusem zo stałem przybity do krzyża … Żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus”. To apogeum mistyki chrześcijańskiej. Jest więc bezradność i niemoc słowa. Ale 40 rocznica wyboru Karola Wojtyły zachę ca do refleksji, nawet tej nieporadnej. Z tamtego roku 1978, z października tego roku pragnę wydobyć trzy słowa.
R
ŚLĄSKI KURIER WNET Nowi Europejczycy
Wokół reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości W świetle obowiązującej konstytucji mieliśmy do czynienia z tak różnorodnymi argumentami autorytetów prawa za lub przeciw reformie sądownictwa, że można tylko potwierdzić, że sędziowie mają poglądy polityczne, które wpływają na ich konkluzje. Mariusz Patey prezentuje historyczny i międzynarodowy kontekst polskich problemów z kształtowaniem instytucji wymiaru sprawiedliwości.
Ostatni Aborygeni Europy
Aborygeni Europy
Kiedy demograficzny huragan historii wywieje ostatobywateli, pokoleniami 4 5 kształtowanych 6 7 8 9 przez 10 filozofię grecką, prawo rzymskie i religię chrześcijańską, bo tylko takie osoby możemy w XXI wieku nazywać kulturowymi Aborygenami Europy? Andrzej Jarczewski po raz kolejny analizuje katastrofalną sytuację demograficzną naszego kontynentu.
3nich