■ U ■ R ■ I ■ E ■ R K K ‒ U ‒ R ‒ I ‒ E‒ R
Nr 55 Styczeń · 2O19
5 zł
w tym 8% VAT
W
n u m e r z e
Etos obywatelski i polityka
A
Z
E
T
N
I
E
C
O
D
Z
I
E
N
N
A
Zjednoczona Prawosławna Cerkiew Ukrainy otrzymała tomos – dokument przyznający jej autokefalię, co uniezależnia ją od Moskwy. To wydarzenie daleko wykracza poza wymiar religijny i zapewne stanowi jedno z przełomowych wydarzeń w historii Ukrainy.
T
omos dla ukraińskiej Cerk wi to też olbrzymia porażka kremlowskiej polityki bu dowania „russkowo mira” – strefy wpływów, która ma nie tylko ogarniać życie polityczne, ale także języ kowe, kulturalne i religijne. Dokument ten nie kończy procesu tworzenia nowej ukraińskiej Cerkwi, lecz tworzy formal ne ramy do jej ukształtowania. Na tej drodze może pojawić się jeszcze wiele trudności. Powstała też szansa na inne prawosławie, niż to z obliczem Moskwy. Gdy w kwietniu 2018 r. prezydent Poroszenko zwrócił się do Patriarchy Konstantynopola o nadanie ukraińskiej Cerkwi autokefalii, wydawało się, że sprawa jest prawie nierealna, a nawet jeśli, to wątpliwe, by udało się to prędko uzyskać. Po pierwsze niezbędnym kro kiem do tego było zjednoczenie ukra ińskich Cerkwi. Po drugie nikt nie miał wątpliwości co do sprzeciwu Moskwy – zarówno jako Rosyjskiej Cerkwi Pra wosławnej, jak i ośrodka politycznej władzy. Federacja Rosyjska bowiem, podobnie jak jej poprzednik Związek Sowiecki, w pełni dominuje wszystkie obszary życia rosyjskiego społeczeńst wa, w tym rosyjską Cerkiew, absolut nie podporządkowaną Kremlowi. Jej zwierzchnik Cyryl bardziej przypomina putinowskiego namiestnika niż głowę chrześcijańskiego Kościoła. Pomimo wielu problemów, w tym o podłożu ambicjonalnym, 15 grudnia
Bartłomiej I podpisuje tomos dla Prawosławnej Cerkwi Ukrainy
Szansa na prawosławie bez oblicza Moskwy Paweł Bobołowicz 2018 r. w Kijowie na soborze zjedno czeniowym powstała Prawosławna Cerkiew Ukrainy. Jej głównym trzo nem było połączenie się Ukraińskiej Cerkwi Patriarchatu Kijowskiego, na czele z patriarchą Filaretem (Denysen ką), i Ukraińskiej Autokefalicznej Cerk wi pod zwierzchnictwem metropolity
Makarego (Małetycza). Połączenie Cerkwi poprzedziło zdjęcie anatem z ich zwierzchników i uznania Cerk wi za kanoniczne. Przez lata bowiem obydwie Cerkwie funkcjonowały jako nieuznawane przez Konstantynopol i pozostałe Cerkwie, w tym oczywiście przez Rosyjską Cerkiew Prawosławną.
Wielce symbolicznym aktem by ło stwierdzenie przez synod Cerkwi konstantynopolitańskiej o nieobowią zywaniu anatemy wobec hetmana Iwa na Mazepy, którą nałożono na niego z polecenia cara Piotra I na początku XVIII w. Konstantynopol uznał, że było to działanie o charakterze politycznym, a nie religijnym. Ta deklaracja dowiod ła, że na drodze do nadania tomosu coraz mniej liczy się zdanie Moskwy, a coraz więcej – postawa ukraińskiego prawosławia i jego jedność. Dlatego za biegano, żeby w soborze zjednoczenio wym oprócz inicjatorów wzięli udział przedstawiciele Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiew skiego. Do zmian w 2018 r. była to je dyna kanoniczna struktura Cerkwi pra wosławnej funkcjonująca na Ukrainie. Stanowiła podporządkowaną Moskwie część Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, o największej liczbie parafii na Ukra inie, i w pełni kontrolowała najważ niejsze ośrodki ukraińskiego prawo sławia: Ławrę Peczerską i Poczajowską. Ostatecznie w soborze zjednoczenio wym wzięło udział dwóch biskupów Patriarchatu Moskiewskiego i miało to znaczenie bardziej symboliczne niż faktyczne, bo Patriarchat Moskiewski i tak nie uznał tego soboru. Fakt ten jednak zbił jego argument, że proces zjednoczeniowy jest robiony przeciw jakiejkolwiek ukraińskiej Cerkwi. Dokończenie na str. 7
28 grudnia 2018 r. w krakowskim Sądzie Okręgowym zapadł wyrok w procesie przeciw producentom serialu Nasze matki, nasi ojcowie.
„Nazi-ojcowie” kontra AK Reduta Dobrego Imienia
P
roces rozpoczął się 18 lipca 2016 r. Wytoczył go Świato wy Związek Żołnierzy Armii Krajowej oraz kpt. Zbigniew Radłowski, żołnierz AK oraz uczestnik m.in. powstania warszawskiego, więzień niemieckiego obozu Auschwitz, jeniec Stalagu X B Sandbostel, po wojnie ska zany przez Sowietów za szpiegostwo. Sąd orzekł o winie ZDF i UFA Fic tion – producentów serialu. W myśl wyroku sądu ZDF i UFA Fiction mają umieścić przeprosiny w TVP1 w cza sie antenowym adekwatnym do czasu wyświetlania serialu oraz na niemiec kich kanałach telewizyjnych, w któ rych serial był emitowany. Ponadto sto sowne przeprosiny mają się ukazać na stronach internetowych www.zdf.de i http://www.ufa-fiction.de w widocz nym miejscu przez okres 3 miesięcy, w terminie 7 dni od daty uprawomoc nienia się wyroku. Dodatkowo, zgodnie z żądaniami strony powodowej, pozwa ni zostają zobowiązani do uiszczenia kwoty 20 000 zł tytułem zadośćuczy nienia za naruszenie dóbr osobistych na rzecz kpt Z. Radłowskiego.
WIELKOPOLSKI KURIER WNET
Henryk Krzyżanowski
Życzę, by świadkiem był Rok Nowy wyborczych opcji... wyborowych, w których rozstrzygną o wynikach meritum oraz estetyka. Przecież, jak uczył grecki starzec, dobro ma z pięknem chodzić w parze. Tego przykładów dość obficie dostarcza nam codzienne życie.
nnnnnnn
Noworoczne życzenia
Fabuła serialu Nasze matki, nasi ojcowie oparta jest na przedstawieniu losów pięciorga dwudziestokilkulet nich mieszkańców Berlina w czasie II wojny światowej, a dokładnie w przed dzień ataku na Związek Sowiecki w czerwcu 1941 roku. Jednym z bo haterów grupy przyjaciół jest Niemiec żydowskiego pochodzenia, Viktor. Jako Żyd zostaje wysłany transportem na teren Polski, do niemieckiego obo zu zagłady Auschwitz. Ucieka jednak z transportu i przyłącza się do jednego z oddziałów Armii Krajowej. Bierze udział w licznych akcjach zbrojnych, jego towarzysze broni cenią go za od wagę. Kiedy jednak wychodzi na jaw, że jest Żydem, musi opuścić oddział, ponieważ dominuje w nim – poczy nając od dowództwa po szeregowych żołnierzy – jednoznacznie antysemic kie nastawienie. Cały serial w negatywny sposób pokazuje Armię Krajową i jej żołnierzy, i to we wszystkich scenach, w których pojawia się „oddział AK” (od spotka nia Victora z odziałem przez wszyst kie akcje, wraz z będącą punktem
kulminacyjnym akcją na pociąg pe łen osób w pasiakach, targi o żywność z chłopami, aż do wydalenia Victora z oddziału). Oddział sprawia wrażenie bandy rabunkowej utworzonej z krymi nalistów, poubieranych w półcywilne, półwojskowe niby-mundury. Wszyscy jego członkowie zieją nienawiścią do Żydów. Biorąc pod uwagę ich zacho wanie, są po prostu grupą bandytów, zamaskowanych częściowo mundurami i noszonymi przez wszystkich „party zantów” w filmie biało-czerwonymi opaskami z dużymi literami AK – jest to jakby podpis dla widza, co to za ro dzaj bandytów. (W rzeczywistości takie opaski nosili tylko żołnierze powstania warszawskiego). „Partyzanci” w filmie nie prze puszczają żadnej okazji, żeby powie dzieć o Żydach coś złego, jakby ich ży cie pod okupacją niemiecką obracało się wyłącznie wokół tego zagadnienia. Wszystkie postaci Polaków w serialu są odrażające. Producentów serialu pozwał ponad 90-letni kapitan AK Zbigniew Radłow ski, który mając 16 lat, w 1940 r. został
KURIER WNET
nnnnnnnnnnn nnnnnnn
A A
FOT. MYKOŁA ŁAZARENKO
B
rexit, „żółte kamizelki”, chuligański atak na polityka w Niemczech, kłopoty Donalda Trumpa z Kongresem – a to wszystko w atmosferze coraz brutalniejszej walki politycznej w całym zachodnim świecie. Na naszych oczach następuje wyraźny koniec jakiejś epoki. Na ile etapów będzie rozłożony, ile lat zajmie, jak będzie przebiegało powstawanie nowego porządku i jaką cenę zapłacimy – tego oczywiście nie wiemy. To, że świat zachodniej demokracji pogrąży się w chaosie, przewidywali liczni publicyści i politycy. Jacques Attali, francuski polityk lewicowy, doradca François Mitteranda i I prezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju w swojej książce Krótka historia przyszłości napisał o niewydolności ekonomicznej systemu państw Europy Zachodniej, której konsekwencją ma być rozpad państw, chaos, a lekarst wem – rząd światowy. Takie jest, być może, dążenie europejskiego establishmentu. W kontrze do tego w całej Europie pojawiły się polityczne inicjatywy, które mają nadzieję na odbudowanie siły suwerennych państw, zdolnych do stworzenia zreformowanej Unii Europejskiej. Między tymi dwiema koncepcjami rozegra się mecz w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku. – A ja myślę, że rok 2019 będzie rokiem przełomu – powiedział przedsiębiorca z Siedlec, który odwiedził siedzibę WNET-u w chwili, gdy zacząłem pisać ten komentarz. Mam nadzieję – kontynuował – że w Europie powiedzie się próba powrotu do chrześcijańskich wartości i nikt nie będzie już wymyślał ani trzeciej, ani czwartej płci. Uważam, że rola Polski w tej przemianie będzie współwiodąca, co widać po wizycie w Warszawie wicepremiera Włoch. A jeśli chodzi o Polskę – ciągnął mój niezapowiedziany gość – to spodziewam się pewnych turbulencji w gospodarce, związanych z kryzysem na rynku nieruchomości. Mimo wszystko przewiduję, że wybory parlamentarne wygra PiS, zachowując możliwość samodzielnego rządzenia. Oczywiście mam świadomość, jak wiele jest zagrożeń. O kłopotach gospodarki już mówiłem. Drugie to maksymalna mobilizacja wszystkich sił opozycji. Jednak chyba największym zagrożeniem dla PiS-u są absurdalne wpadki rządzących i walki frakcyjne, a te występują w każdym regionie. Podziękowałem spółdzielcy Mediów WNET za te przemyślenia, do których dorzuciłbym przekonanie mojego kolegi o zbliżającej się w Europie kolejnej wiośnie ludów. Przykładów na to, że tak jest, można podawać mnóstwo. A ja dodam od siebie, że rok 2019 to będzie czas mediów. Dziennikarze będą mieli co robić. Ich sieci wypełnią się istotnymi zdarzeniami. Mam nadzieję, że nie zagubią się oni w tym gąszczu z licznymi pułapkami, pojęciowym zamieszaniem, fałszywymi bohaterami – bo przebieg, a przede wszystkim finał tej wiosny ludów w istotnej części będzie zależał od mediów, od tego, czy nie zatracą umiejętności rzetelnego relacjonowania zdarzeń. „Kurier WNET”, który zaczynają Państwo czytać, ma tę umiejętność. K
G
nnnnnnnnnnn
Nie dziwmy się marzeniom o powrocie Rzeczypospolitej na mapy Europy. Prawie 500 lat wspólnej historii, a blisko 300 od unii lubelskiej – można się było przyzwyczaić i trudno odzwyczaić, gdy nie minęło jeszcze nawet 100 lat od I rozbioru… Rozmowa z Barbarą Petrozolin-Skowrońską, autorką książki Przed nocą styczniową – o sytuacji, która doprowadziła do wybuchu powstania styczniowego.
z całą rodziną aresztowany przez gesta po (z powodu wpadki konspiracyjnej drukarni pisma „Walka”) i wywieziony w 1941 r. do obozu Auschwitz-Birke nau (numer obozowy 8258). W obo zie zginęli mężowie sióstr matki. Kpt. Radłowski został zwolniony z więzie nia w rezultacie starań rodziny E. We dla. Po powrocie z obozu do Warsza wy podjął działalność konspiracyjną w ZWZ, a następnie walkę w batalionie „Chrobry”. W 1942 r. – na własną proś bę – przeszedł do 1. Szkolnej Kompanii Szturmowej CKM, IV Rejonu V Obwo du AK Warszawa-Śródmieście. Siostra matki działała w organizacji Żegota, a on sam uczestniczył w wielu akcjach ratowania i ukrywania osób o naro dowości żydowskiej. Po ukończeniu 11 listopada 1943 r. Szkoły Podoficerów Piechoty, został awansowany do stopnia st. strzelca. Walczył podczas powstania warszawskiego na Mokotowie. Po kapi tulacji powstania jako jeniec wojenny trafił do stalagu XB Sandbostel (zare jestrowany pod numerem 221371). Po wyzwoleniu obozu został żołnierzem
4
Ukraina dla początkujących We wschodniej części Ukrainy ściera się poczucie narodowe rosyjskie z ukraińskim i jest to fakt, na który władze w Kijowie nie zdołają nic poradzić ani w sferze kulturowej, ani politycznej. Monika Gabriela Bartoszewicz bez różowych okularów o wciąż kształtującym się państwie ukraińskim.
6
Fakty, źródła, komentarze i miłość do radia Powiedziałem sobie: Radio Wolna Europa nie istnieje – koniec z radiem. I wtedy spotkałem redaktora Skowrońskiego i Radio WNET, a przywiązanie do radia okazało się silniejsze od wszelkich postanowień. Wywiad Krzysztofa Skowrońskiego z Piotrem Wittem o jego miłości do radia i historii.
9
Nowa „zimna wojna” Druga zimna wojna ma dla Polski niesłychanie istotne implikacje. Grozi nam porozumienie amerykańsko-chińskie, rozwiązanie NATO i zabezpieczenie rosyjskich interesów w Europie Środkowo–Wschodniej. Zimną wojnę Chin i USA o hegemonię na świecie opisuje Kazimierz Dadak.
10–11
Autonomiści w służbie Niemiec Hasła autonomii Śląska powstały w niemieckich gabinetach i służyły uniemożliwieniu połączenia się Śląska z Polską. I teraz nie ma wątpliwości co do inspiracji głosicieli autonomii. Pierwszy z serii artykułów Jadwigi Chmielowskiej o walce o powrót Śląska do niepodległej Polski.
12
Dokończenie na str. 8
ŚLĄSKI KURIER WNET
Zanim poszli w bój bez broni…
Górnicy mimo woli
FOT. LECH BUJANOWICZ.BLOX.PL
Redaktor naczelny
ind. 298050
Krzysztof Skowroński
Nie mając wyraźnych wzorców moralnych i autorytetów, wyborcy łatwo dają się zmanipulować, a nie doceniając roli etyki w życiu prywatnym; również w życiu politycznym bagatelizują jej znaczenie. Mariusz Patey zabiera głos w przedwyborczej dyskusji o polskiej demokracji.
Lżejsze wyroki to osiedlenie („posielenie”), zamieszkanie („żitielstwo”) lub osadzenie („wodworienie”). Najcięższym wyrokiem była katorga, czyli ciężka praca w zakładach lub kopalniach. O zesłańcach syberyjskich z okresu powstania styczniowego pisze Tadeusz Loster.