Kurier WNET Gazeta Niecodzienna | Nr 58 | Kwiecień 2019

Page 1

■ U ■ R ■ I ■ E ■ R K K ‒ U ‒ R ‒ I ‒ E‒ R

Nr 58 Kwicień · 2O19

5 zł

w tym 8% VAT

W

n u m e r z e

Gospodarka państwowa rujnuje prywatną

A

O

Z

E

ostatecznym zwycięstwie mogą zadecydować gło­ sy elektoratu kandydatów, którzy swój wyścig o fo­ tel prezydenta zakończyli w I turze. Niektórzy z nich jednak nie wypadają z politycznej gry, a wręcz dopiero te­ raz mogą przeprowadzić wygrane ba­ talie, z nagrodą w postaci stanowiska premiera przyszłego rządu. Nie ulega również wątpliwości, że na ukraińskiej scenie politycznej pojawiła się całkowi­ cie nowa osoba i to ona ma największe szanse stać się ukraińskim przywódcą na kolejne 5 lat. Jednak nowa postać ukraińskiego życia politycznego, Wo­ łodymyr Zełenski, rzuca dobrze zna­ ny, stary cień ukraińskiego oligarchy – Ihora Kołomojskiego. Chociaż Wołodymyr Zełenski przed I turą wyborów od dawna był li­ derem sondaży, i tak wiele osób uważa­ ło, że wybory wygra obecny prezydent Petro Poroszenko. Jedni kierowali się w tym myśleniu pozytywnymi prze­ słankami i wiarą w siłę swojego kan­ dydata, inni – podejrzeniem, że prezy­ dent Ukrainy sięgnie po każdą metodę, w tym fałszerstwa wyborcze, by nie od­ dać stanowiska. Jednak wbrew tym pro­ gnozom Poroszenko I turę przegrał, i to katastrofalnie: Zełenski otrzymał po­ nad 30% głosów, Poroszenko niecałe 16. Kolejna w wyścigu Julia Tymoszenko – ponad 13% i chociaż stwierdziła, że wybory sfałszowano na jej niekorzyść, a część jej głosów została zabrana na rzecz urzędującego prezydenta, to nie wyprowadzi ludzi na ulicę. Może też dlatego, że wśród jej elektoratu, zgod­ nie z badaniami socjologów, przeważają osoby po 60 roku życia, związane ze sfe­ rą budżetową, emeryci, którzy, chociaż może i szczerze byłą premier popierają, to jednak, żeby wziąć udział w wiecach, protestach – potrzebują zazwyczaj do­ datkowej motywacji w postaci wsparcia finansowego. Była premier rozpoczęła też od razu poważną grę polityczną, w której stawką może być fotel przyszłego premiera. Jej celem jest pozbawienie funkcji prezy­ denta Poroszenki, ale otwarte popar­ cie dla Zełenskiego jest niebezpieczne i grozi utratą części elektoratu przed je­ siennymi wyborami parlamentarnymi. Jednak Tymoszenko z chęcią weźmie na siebie rolę tej, która Poroszenkę atakuje. Trudno uwierzyć, że może znaleźć się cena, za którą sam Poroszenko mógłby zneutralizować te ataki przed II turą. By­ ła premier od dawna prowadzi otwartą wojnę z prezydentem, chociaż nawet w ostatnim czasie kilka razy w Radzie Najwyższej działania Poroszenki mu­ siała wesprzeć, acz niechętnie. Tak się stało m.in., gdy w ubiegłym roku Rada Najwyższa na wniosek prezydenta wpro­ wadziła stan wojenny po ataku rosyjs­ kich okrętów na ukraińskie jednostki. Razem z polityczną frakcją prezydenta głosowała za wprowadzeniem zapisów o euroatlantyckiej integracji do konsty­ tucji Ukrainy. Zresztą w retoryce pro­ zachodniej i antyrosyjskiej Tymoszenko i Poroszenko właściwie się nie różnili, a w czasie kampanii wyborczej licytowali się na poparcia kolejnych grup wetera­ nów i bohaterów walk z Rosją. Poroszenko nie miał jednak szans, by przebić socjalne obiecanki Tymoszenko, która m.in. deklarowała

Jolanta Hajdasz nagrodzona! Główną nagrodę Stowarzyszenia Wydawców Katolic­ kich w kategorii multimedia zdobyła książka i film „Powrót” o abp. Antonim Baraniaku. W ocenie jury jest to dalszy ciąg historii, której nie wolno nam pomijać ani fałszować, wyraz moralnego i etycznego sprzeciwu wobec niesprawiedliwości. Gratulujemy Laureatce i jej współpracownikom! Zespół Mediów WNET

T

Feniks 2019: J. Hajdasz i Hajdasz Production

A A

N

I

E

C

O

D

Z

I

Ukraińcy 31 marca br. wybierali prezydenta spośród rekordowej liczby 39 kandydatów. Ale to dopiero było preludium walki, która będzie się toczyć w II turze wyborów z finałem 21 kwietnia br. Pierwszą turę z ponad 30% poparciem wygrał komik i aktor Wołodymyr Zełenski. O prezydenturę walczy z nim Petro Poroszenko, który zdobył w pierwszej turze niecałe 16%.

Zełenski – kandydat z cieniem oligarchy Paweł Bobołowicz dwukrotne obniżenie ceny na gaz, pod­ wyższenie rent i emerytur, podwyższe­ nie minimalnej, a nawet średniej pensji (sic!). Oczywiście nie wspomniała, jak to się ma do realnych możliwości ukra­ ińskiego budżetu. Zapomniała też, że to ona podpisała z Rosją niekorzystny dla państwa kontrakt gazowy, a Ukraina przez lata, także, a może szczególnie za jej premierostwa, nie zrobiła nic, by zdywersyfikować źródła dostaw gazu. Jej nie do końca przejrzyste interesy z Ros­ ją i powiązania biznesowe powodują, że dla wielu pozostaje niewiarygodną w swoich prozachodnich deklaracjach. W dodatku coraz częściej pojawiają się oznaki, że Julia Tymoszenko jest gotowa postawić nie na Rosję, nie na Zachód, lecz na Chiny. Ciekawe, że w Polsce część ekspertów związanych z prawicą, czy nawet szeroko rozumianymi kręgami rządowymi uważała, że będzie ona lep­ szym partnerem dla Polski niż obecny prezydent. Ale przecież wiadomo, że

chińskie zauroczenie i w Polsce zatacza coraz większe kręgi. Jaką prezydent by­ łaby Julia Tymoszenko, nie sprawdzimy w najbliższym czasie, jednak jej elekto­ rat bez wątpienia pozostanie łakomym kąskiem dla kandydatów pozostałych w prezydenckich zmaganiach.

O

fałszerstwa wyborcze oskar­ żył Poroszenkę także kolejny w wyścigu Jurij Bojko, który otrzymał 11,67% głosów. To kandydat wywodzący się z janukowyczowskiej Partii Regionów, obecnie wspierany przez kuma Putina i szarą eminencję ukraińskiej polityki Wiktora Medwed­ czuka, a oficjalnie – przez partię populis­ ty Wadyma Rabinowycza Opozycyjna Platforma – Za Życie. Stoi też za nim po­ tężny oligarcha Dmytro Firtasz – gracz m.in. na rynku energetycznym – który od 2014 roku nie może wyjechać z Au­ strii. Został tam zatrzymany na wnio­ sek USA. Jednak w Austrii funkcjonuje

KURIER WNET Przebaczenie jest sprawą trudną, a bez szczerej i głębokiej pokuty faktycznie niemożliwą. Lecz każde „wybaczcie” ma sens wtedy i tylko wtedy, gdy wina została określona, uświadomiona i nazwana po imieniu. Wojna o prawdę będzie się toczyć, dopóki istnieje system polityczny oparty na kłamstwie – konkluduje Swietłana Fiłonowa.

E

N

N

A

w sposób swobodny, a z Ukrainy jeżdżą do niego delegacje wszelkiego rodzaju pośredników. Jego polityczną emanacją, ale też partnerem biznesowym jest Serhij Lowoczkin, były szef administracji Ja­ nukowycza i wciąż czynny deputowany ukraińskiej Rady Najwyższej. W stycz­ niu 2018 roku Lowoczkin głosował prze­ ciwko uznaniu ukraińskiej zwierzchno­ ści nad Donbasem i Krymem. Bojko swoich zwolenników na uli­ ce zapewne nie wyprowadzi, ale fakt, że skupieni są oni przede wszystkim we wschodnich obwodach Ukrainy poka­ zuje, że separatyzm i miłość do Rosji nie są ograniczone do części Ukrainy pozostającej pod rosyjską okupacją. Bojko może dodatkowo czuć się roz­ czarowany, bo elektorat, o który zabie­ gał, został podzielony między niego i Ołeksandra Wiłkuła, byłego kolegę z Opozycyjnego Bloku, który uzyskał 4,15% głosów. Proste zsumowanie tych elektoratów wskazuje, że być może kan­ dydat związany z dawnym obozem Ja­ nukowycza mógłby realnie powalczyć o wejście do II tury wyborów. Wiłkuł jednak nie był skłonny połączyć swoich sił z Bojką. Niewątpliwie na przeszko­ dzie stoją ambicje obydwu kandydatów, ale też i źródła finansowania, a osta­ tecznie różnice w postrzeganiu, co dla nich oznacza prorosyjskość. Wiłkuł bowiem jest związany z oligarchą Ri­ natem Achmetowem, który pozostaje w nie najgorszych relacjach z obecnie urzędującym prezydentem i potrafi balansować pomiędzy Rosją i Zacho­ dem zarówno w swoich biznesach, jak i przedsięwzięciach politycznych. I taką też linię przyjmuje Ołeksander Wiłkuł. Elektorat tych kandydatów oczy­ wiście jest rosyjskojęzyczny i pod tym względem może mu odpowiadać ro­ syjskojęzyczność Wołodymyra Zełen­ skiego. Podobnie jak chociażby to, że Zełenski, choć z jednej strony deklaruje prozachodni kurs, jednocześnie mówi o konieczności referendum w sprawie przystąpienia Ukrainy do NATO, które we wschodnich regionach kraju popu­ larnością się nie cieszy. Na margine­ sie warto dodać, że Achmetowa wiąże się z finansowaniem populisty Ołeha Liaszki, który otrzymał prawie 5,5% głosów i zapewne poprze Poroszenkę. Od wskazania swojemu elektora­ towi, na kogo głosować w II turze, od­ żegnuje się na razie Anatolij Hrycenko, który w pierwszej turze otrzymał 6,91% głosów, co było niższym wynikiem, niż prognozowały sondaże (nawet powyżej 10%). Były minister obrony jest utożsamiany jednoznacznie z pro­ zachodnim kierunkiem ukraińskich dążeń. Jest politykiem, który wspie­ rał Rewolucję Godności i ciężko jest go wprost powiązać ze skompromito­ wanymi oligarchami, chociaż w czasie kampanii wyborczej i jemu zarzucano niejasne źródła finansowania. Hrycen­ ko, podobnie jak Tymoszenko, nie chce dek­laracjami poparcia zrazić swojego elektoratu. Na razie zapowiada stwo­ rzenie koalicji wyborczej do wyborów parlamentarnych. Był wskazywany jako ten, który miał być „zapasowym” kan­ dydatem o proamerykańskim nasta­ wieniu i przez Amerykę popieranym. Jego elektorat ceni obraz ukraińskiego, prozachodniego patrioty.

2

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni Los postawił nasze narody w sytuacjach skrajnych. Czy nie chcemy wspólnie dochodzić prawdy? Czy godzi się ją zaciemniać i gubić z pola widzenia właściwych sprawców? Janusz Niewolański domaga się naprawy relacji polsko-żydowskich przez prawdę.

5

Odkłamać szlachectwo W obrazie romantycznego, zdewociałego prostaka, domagającego się od poddanych pieniędzy, powielamy kłamliwe manipulacje zaborców z ostatnich 240 lat. Wg Marcina Niewaldy do dzisiaj pozwalają one dawnym zaborcom czerpać niespra­wiedliwe zyski z Polski.

6

Zbrodnia a kara Austria dokonała całkowicie świadomie imperialistycznego wyboru przynależności do Wielkiej Rzeszy i w żadnym wypadku nie stała się przymusową ofiarą przemocy nazistowskiego aparatu. Dariusz Brożyniak o tym, jak Austria rozegrała swój udział w zbrodniach narodowego socjalizmu.

9

Doktryna hegemonii kulturowej Gramsciego Ruch rewolucyjny nie może się ograniczać wyłącznie do obalenia państwa, musi odnieść zwycięstwo także w dziedzinie wartości, łamiąc intelektualną i kulturalną dominację klasy rządzącej. Postać sprawcy dzisiejszego zamętu obyczajowego i etycznego przybliża Zbigniew Berent.

10

Dokończenie na str. 4

ŚLĄSKI KURIER WNET

O górze Hugona i grobach ofiar

Wielka wojna katyńsko-hipokrycka

FOT. Z ARCHIWUM STANISŁAWA FLORIANA

N

iepostrzeżenie przemknął przez salony europejskie jeden z najpotężniejszych ludzi świata. Prezydent Chin wpadł do Europy, by podpisać kilka kontraktów wartych wiele miliardów euro i przekonać się osobiście, jak silny jest europejski antytrumpizm. Doświadczenie wypadło pomyślnie. Liderom europejskim mniej przeszkadzają represje w Państwie Środka niż stanowczość i niekonwencjonalne rozwiązania głównego lokatora Białego Domu. Przecież wrogami establishmentu europejskiego nie są dyktatorzy odwołujący się do Marksa, ale ci, których nazywają populistami, a populistą jest każdy, kto powie o tych, co rządzą, że niewłaściwie wykonują swoją pracę. To bardzo wygodna metoda. Ma tylko jedną wadę – przestała być skuteczna. Różne są tego przyczyny. Najważniejsza to ta, że wyborcy zorientowali się, że w sklepie mięsnym nie kupimy roweru tylko dlatego, że zmieniła się nazwa sklepu. I nie dość, że się zorientowali, ale dzięki rozwojowi mediów potrafili przekazać sobie wiedzę na ten temat. To oczywiście liderów wyznających wspólne wartości europejskie bardzo denerwuje. Jak ktoś śmie powiedzieć, że w sklepie mięsnym nie ma rowerów, skoro jest napisane, że to sklep z rowerami?! Temu haniebnemu procederowi postanowili położyć kres, wprowadzając liczne ustawy: mowa nienawiś­ci, walka z fałszywymi informacjami czy Acta 2. Każda z nich oddzielnie ma swoje szlachetne założenia. Bo kto chce, by w środkach przekazu dominowała nienawiść, kłamstwa i nie obowiązywało poszanowanie praw autorskich? Podobnie sformułowane pytania zadają środowiska mniejszości: kto nie jest za tolerancją i wolnością wyboru? Odpowiedź jest prosta: ten, kto jest populistą lub faszystą, a na pewno zaplutym karłem reakcji, którego należy wykluczyć nie tylko z dobrego towarzystwa, ale pozbawić wpływu na bieg wydarzeń. Prezydentowi Stanów Zjednoczonych można co najwyżej pokazać figę, otwierając jeszcze szerzej drzwi spragnionym przygód Chińczykom, ale na naszym podwórku to co innego. Wprawdzie sprawy wyrwały się spod kontroli i w różnych miejscach Starego Kontynentu rządzą ludzie niegodni nawet czyszczenia butów komisarzom europejskim, ale to najbliższe wybory do Parlamentu Europejskiego mają zmienić. Po tych wyborach może będzie można z debaty wykluczyć tych wszystkich rowerzystów, którzy nie potrafią jeździć na kawałku schabu. Po tych wyborach wreszcie będzie można stworzyć nowy, wspaniały świat bez granic, bez kłamstwa, bez nienawiści i bez Zmartwychwstania. Ale to się nie zdarzy! Dobrych i spokojnych świąt Wielkiej Nocy. Oby zabieganie, zapracowanie i pogrążenie w powszedniości nie sprawiły, że Wielka Niedziela stanie się jeszcze jednym zwyczajnym dniem w roku. Byśmy dostrzegli to, czego nie dostrzegamy w codzienności i żeby siła wiary w nas była tak mocna, by naszą codzienność przekształcić w święto Zmartwychwstania. K

G

FOT. WOJCIECH SOBOLEWSKI

Redaktor naczelny

ind. 298050

Krzysztof Skowroński

Roman Rybarski przestrzegał przed kapitalizmem państwowym, trwałym angażowaniem się państwa w podmioty gospodarcze. Argumentował, że nieefektywne zarządzanie będzie ukrywane, jego koszty przerzucane na podatnika bądź konsumenta. Mariusz Patey przypomina jego spostrzeżenia.

Władze Świętochłowic z nadania PO przyczyniły się do ukrycia prawdy o miejscu niemieckich zbrodni faszystowskich, aby na tym miejscu zaprzyjaźniony z nimi deweloper mógł wybudować (z udziałem kapitału chińskiego) osiedle domów jednorodzinnych. Stanisław Florian o prymacie pieniędzy i polityki nad poszanowaniem zmarłych.


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Issuu converts static files into: digital portfolios, online yearbooks, online catalogs, digital photo albums and more. Sign up and create your flipbook.