Kurier WNET Gazeta Niecodzienna | Nr 84 | Czerwiec 2021

Page 1

ŚLĄSKI KURIER WNET

WIELKOPOLSKI KURIER WNET

Kupuję u Obajtka

Międzymorze, Trójmorze, inwestycje i rola Funduszu Trójmorza

K R K‒ U U‒ R R ‒ II ‒ E E‒ R

Nr 84 Czerwiec · 2O21

9 zł

w tym 8% VAT

VECTORSTOCK.COM

Trzymam kciuki za obecny rząd, mam spore zaufanie do Kaczyńskiego, wierzę w skuteczność szczepionek i konieczność przystąpienia do Funduszu Odbudowy, sądzę, że na sytuację w kraju wpływają wywiady państw wrogich i zaprzyjaźnionych, oglądam TVP Info, ukradkiem podczytuję „Gazetę Polską” i jestem notorycznym heteroseksualistą. Jan Martini

Zwiastunem szerszej koncepcji współpracy Polski z krajami regionu była umowa o współpracy gospodarczej między rządami URL a RP. Niemal w przeddzień Bitwy Warszawskiej, 6 VIII 1920 r. – w Bulduri pod Rygą zebrali się przedstawiciele Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii, Polski i Ukrainy petlurowskiej. 31 VIII 1920 r. podpisano układ. Mariusz Patey

Radio WNET Białystok 103,9 FM Wrocław 96,8 FM Kraków 95,2 FM Warszawa 87,8 FM

Krzysztof Skowroński

Następny numer „Kuriera WNET”

Redaktor naczelny

G G AA ZZ EE

TT AA

N N

II

EE

CC

O O

DD

ZZ

II

EE

NN NN AA

będzie w sprzedaży w kioskach sieci RUCH, Garmond Press, Kolporter oraz w Empikach

1 lipca

Nowy Polski Ład

Media regionalne w potocznym rozumieniu to środki masowego komunikowania ukazujące się lokalnie, „w regionach”, czyli poza centralnym ośrodkiem danego kraju, najczęściej jego stolicą. W Polsce zwyczajowo nazywamy tak wszystkie media wydawane poza Warszawą, których zasięg odbioru jest mniejszy niż ogólnopolski. „Media regionalne” to nie to samo, co „media lokalne”. Lokalne to te o najmniejszym zasięgu i co za tym idzie, najmniejszej sile oddziaływania, np. gaze­ ty czy portale gminne, powiatowe czy osiedlowe.

Bilans zamknięcia Polska Press w ocenach jej dziennikarzy

M

y mówimy tu o mediach regionalnych, czyli takich, dla których obszarem działania jest region, w naszym przypadku – najczęściej po prostu województwo. Jeszcze nie kraj, ale już nie jedno miasto czy jedna ulica. Regiony są różne, mają swoją specyfikę, tradycję, kulturę, inną sytuację gospodarczą i mimo bycia częścią tego samego kraju, różnią się poziomem rozwoju, a co za tym idzie, także życia swoich mieszkańców. Potrzebują więc odmiennych treści w informacjach i komentarzach, bo inne będą oczekiwania ich odbiorców. Wystarczy sobie uświadomić różnice między Warszawą a resztą kraju, między Śląskiem a Wielkopolską, Pomorzem czy Podkarpaciem. Funkcjonujące w nich media regionalne powinny być też różnorodne, a więc przede wszystkim powinny mieć różnych właścicieli, by faktycznie mogły prezentować różne poglądy. Do roku 2020, czyli przez ponad 30 lat po podpisaniu porozumienia Okrągłego Stołu, po okresie dynamicznego ilościowego rozwoju w latach 90., postępowała systematyczna degradacja znaczenia i jakości mediów regionalnych w polskim systemie prasowym. Świadczy o tym systematycznie

Jaki monopol? Polska Press Grupa powstała w marcu 2015 r. po fuzji koncernu Polskapresse i Mediów Regionalnych. Zmiana ta zakończyła etap konsolidacji obu wydawnictw, będący efektem zakupu Mediów Regionalnych przez Polskapresse. Skandalicznego zakupu, powiedzmy

to wprost, bo oddawał ostatnie gazety regionalne w ręce niemieckiego potentata. Polska Press Grupa jest częścią Verlags­gruppe Passau, niemieckiej grupy medialnej obecnej przez wiele lat tylko w Niemczech i Polsce. Od niedawna wydawca ma swoje spółki-córki także w Czechach. Wspomniana wyżej fuzja była tylko formalnością; ta zasadnicza, która ostatecznie przesądziła o monopolizacji rynku prasy regionalnej, miała miejsce w listopadzie 2013 roku. To wówczas Grupa Polskapresse sfinalizowała zakup Mediów Regionalnych od brytyjskiego funduszu Mecom. Stało się to możliwe dzięki trudnej do zrozumienia i akceptacji zgodzie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. O transakcji poinformowano w lapidarnym komunikacie przesłanym do pracowników spółki. „Zakup Mediów Regionalnych jest dla Polskapresse najważniejszym wydarzeniem w historii firmy. Jesteśmy dumni, że będziemy mogli razem pracować i wspólnie tworzyć przyszłość jednej z największych grup medialnych w Polsce” – można było w nim przeczytać. W wyniku transakcji powstała grupa medialna wydająca wówczas 20 dzienników regionalnych, liczne

Polityka Polski. Konieczność zdecydowania i konsekwencji Z posłem Januszem Kowalskim, byłym sekretarzem stanu w Min. Aktywów Państwowych, przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu ds. Suwerenności Energetycznej, rozmawiają Jadwiga Chmielowska i Mariusz Patey Panie Ministrze, w latach 2006– 2008 pracował Pan w Departamencie Dywersyfikacji Dostaw Nośników Energii w Ministerstwie Gospodarki, gdzie współpracował Pan z wiceministrem gospodarki dr. Piotrem Naimskim. Był Pan także członkiem prezydenckiego zespołu ds. bezpieczeństwa energetycznego w latach 2009–2010. W 2007 r. pełniłem funkcję członka

rady nadzorczej spółki Investgas SA z grupy kapitałowej PGNiG SA, odpowiedzialnej za budowę gazociągu Baltic Pipe. Projekt ten został niestety wstrzymany na początku 2008 r. przez Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka. Później, od lutego 2008 r., pracowałem w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego u śp. Władysława Stasiaka, a potem, na jego zaproszenie, także w Kancelarii Prezydenta RP w Zespole

ds. Bezpieczeństwa Energetycznego, u prof. Andrzeja Zybertowicza. Dzisiejsza polityka zmierzająca ku dywersyfikacji dostaw nośników energii skupiła się na gazie. Mamy w tym pewne sukcesy – gazoport działa, proces realizacji Baltic Pipe trwa. Jednak w czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego powstała koncepcja spółki Sarmatia,

2

Odrzucony demiurg Poprzez radykalną publicystykę antylustracyjną odwrócił od swojej wcześniejszej postawy… Można mieć do niego żal, ale nie należy wywodzić, że Adam Michnik jest demonem. Łukasz Jankowski, Roman Graczyk

5

Przywilej czy należność?

Jolanta Hajdasz malejąca liczba tytułów, zmniejszająca się liczba ich odbiorców oraz ich coraz bardziej marginalne znaczenie w publicznym życiu polskich regionów czy województw. Najbardziej bulwersującą cechą rynku mediów regionalnych jest monopolizacja prasy. Jest to zjawisko szczególnie groźne z punktu widzenia zasad państwa demokratycznego i wolności słowa, opisywane jako naganne we wszystkich podręcznikach i ekonomii, i teorii komunikowania masowego. U nas, w Polsce, stało się groźne podwójnie, ponieważ tym regionalnym monopolistą stał się koncern będący własnością innego państwa. Prawie wszystkie największe regionalne dzienniki do 1 marca 2021 r., czyli do momentu ich zakupu przez PKN Orlen, były własnością niemieckiego koncernu Verlagsgruppe Passau o nazwie Polska Press Grupa.

Moja minimalna emerytura przedsiębiorcy nie zostanie ponownie opodatkowana. Z wdzięczności aż się popłakałem. Nieopodatkowane po raz drugi 2000 złotych. Nowy Polski Ładzie, dziękuję! Jan A. Kowalski

tygodniki płatne i bezpłatne oraz bezpłatny dziennik „Nasze Miasto”. Posiadała ponad 60 serwisów internetowych oraz kontrolowała 11 drukarni. Kuriozalnie brzmiała przy tym informacja, że „zgodnie z decyzją UOKiK, Polskapresse finalnie ma kontrolować tylko 19 dzienników regionalnych, bo musi w ciągu roku sprzedać ukazujący się w województwie lubelskim „Dziennik Wschodni”. Wynikało to z faktu, że spółka w tym regionie wydaje też konkurencyjną gazetę… „Polska Kurier Lubelski”. Komunikat był taki, jakby faktycznie UOKiK swoją decyzją przeciwdziałał monopolizacji rynku, przynajmniej w województwie lubelskim. UOKiK zaczął postępowanie sprawdzające, czy Polska Press Grupa wykonała nałożony przez urząd warunek przejęcia jesienią 2013 roku Mediów Regionalnych, czyli czy rzeczywiście odsprzedała innemu podmiotowi „Dziennik Wschodni”, co było warunkiem zgody na tę transakcję, ale i tak nie zmienia to faktu, iż w Polsce doszło do sytuacji niespotykanej w żadnym kraju europejskim. Praktycznie cała prasa regionalna znalazła się w rękach jednego, zagranicznego koncernu. Cały artykuł można przeczytać na s. 4–7 „Wielkopolskiego Kuriera WNET”

której udziałowcami zostali narodowi operatorzy ropociągów z Polski, Litwy, Ukrainy, a także azerski koncern wydobywczy SOCAR. W przypadku powodzenia tego projektu wytworzyłby się ekosystem biznesowy m.in. na Ukrainie czy w Gruzji, związany z rynkiem Polski, a nie z Federacją Rosyjską. Część środków, które teraz płacimy za transport ropy, nie trafiałaby na Białoruś czy do międzynarodowych przewoźników, ale do krajów, w których mamy także interesy polityczne. Czas rządów PO to zamrożenie tego projektu. Czy widzi Pan szanse, by zrealizować go w obecnych warunkach? Co musiałoby się stać, by ropa popłynęła do polskich i czeskich rafinerii tym szlakiem? Dokończenie na str. 4

Państwo jest po to, by każdemu obywatelowi zapewnić odpowiednie dla niego bytowanie, czego nie może naruszać wolność traktowana jako swawola jednostki. Zygmunt Zieliński

6

Świat według Schwaba „Homo schwabus to nowy człowiek, którym mamy stać się, aby ponadnarodowe korporacje mogły zwiększać swoje zyski i władzę”. Tym razem w 75 lat się nie wywiniemy. Nie dajmy się więc oszwabić! Adam Gniewecki

10–11

Pechowi likwidatorzy Putina Dziennikarze śledczy obnażyli intelektualny niedostatek GRU – służby, która dysponuje truciznami, ale nie potrafi odnaleźć się w świecie swobodnej wymiany informacji. Rafał Brzeski

12–13

Komu wierzyć? Przez 100 dni prześledziłem 9102 wpisy poważnych NOP, w tym 78 zgonów. Opis objawów może być różny od faktycznych. Oficjalnie w Polsce nie było zgonu po podaniu szczepionki. Paweł Zastrzeżyński

14

ind. 298050

W

łaśnie słucham w Radiu Wnet konferencji prasowej rodziców Romana Protasiewicza, którzy dramatycznie apelują do świata o pomoc w uwolnieniu porwanego przez reżim Łu­ kaszenki syna. Nie tracą nadziei, że wolny świat ma klucze do więzień Łukaszenki. Niestety ich wiara na razie jest płonna. Wprawdzie państwa demokratyczne wprowadzają rozmaite sankcje, ale jeśli nie mają odwagi uznać prostego faktu, że politykę Łukaszenki kreuje mieszka­ niec Kremla, ich wysiłki dyplomatyczne na pewno nie będą skuteczne. Rosja prowadzi wojnę hybrydową w wielu obszarach świata. W ostatnich miesiącach prezydent Putin pokazu­ je swoją siłę i udowadnia bezkarność, śmiejąc się w nos prezydentowi Bideno­ wi. Podczas gdy na Białorusi setki ludzi siedzą w aresztach i koloniach karnych, główny lokator Białego Domu ogłasza koniec sankcji dla budowniczych Nord­ stream2, dając do zrozumienia, że część świata, w którym przyszło nam żyć, ma w głębokim poważaniu. Dla prezydenta Stanów Zjednoczonych liczą się stosun­ ki z Moskwą i Berlinem i wydaje się, że poza strategią zamykania oczu nie ma innego pomysłu na pokazanie znaczącej w świecie roli Ameryki. Czas „pax ame­ ricana” odchodzi do przeszłości. Cały wysiłek Donalda Trumpa odbudowania dominującej pozycji USA został straco­ ny. Bombowce rosyjskie latają nad Mo­ rzem Śródziemnym, łodzie podwodne pływają u wybrzeży Wielkiej Brytanii, wojska rosyjskie wciąż stoją na granicy z Ukrainą, a protegowany prezydenta Putina z Mińska porywa samoloty. Tym­ czasem Biden prasuje koszule, szykując się do szczytu i rozmów na temat świata z kimś, kogo jeszcze kilka miesięcy temu nazwał mordercą. Komentując te zdarze­ nia, Jacek Saryusz-Wolski stwierdził, że na spotkanie z przywódcą Rosji prezydent Biden jedzie bez żadnych kart w ręku. Z kolei politycy UE wprowadzają sankcje przeciwko Białorusi, udając, że to jest spór z jej dyktatorem. A najsilniej­ sze państwo Unii liczy potencjalne zyski ze współpracy z Rosją. W tym kontekście (interesów niemieckich) warto zauważyć wypowiedzi wpływowej eurodeputowa­ nej Róży Thun, domagającej się sankcji dla Polski. Nie jest ona niestety jedynym polskim politykiem pragnącym za po­ mocą europejskich pieniędzy (a właś­ ciwie ich braku) zdestabilizować sytua­ cję polityczną nad Wisłą, w kraju, który z perspektywy rodziców Romana Prota­ siewicza jest źródłem nadziei i miejscem, w którym mogą we względnym poczuciu bezpieczeństwa oddychać wolnością. Białoruś, Ukraina, bezpieczeństwo krajów bałtyckich to jak najbardziej na­ sza sprawa. Dlatego Media Wnet anga­ żują się w nią, a Radio Wnet udostępnia antenę na audycje w języku białoru­ skim. Chcemy, żeby rodzice Romana bezpiecznie spotkali się z synem we własnym domu, bo wiemy, że to ozna­ czałoby i nasze bezpieczeństwo. Ale droga do tego daleka. Tym bardziej, że do tej klasycznej geopolitycznej układanki trzeba dodać koncepcję, o której w kolejnych wydaniach „Ku­ riera WNET” pisze Adam Gniewecki. Zaczął od Black Rock, funduszu dyspo­ nującego bilionami dolarów, przez opis działań Billa Gatesa, a w tym numerze zajął się szefem Forum Ekonomicznego w Davos, Klausem Schwabem. Co się z tego wszystkiego wykluje, nie wiemy. A ja przypominam Państwu, że trwa nieoficjalna konsultacja na temat formatu naszej gazety. Głosy oczywi­ ście są podzielone, ale rysuje się pew­ na przewaga zwolenników zmiany. Nie podejmiemy pochopnej decyzji, ale z uwagą wczytujemy się w argumenty. Życzę Państwu miłej lektury. K


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Issuu converts static files into: digital portfolios, online yearbooks, online catalogs, digital photo albums and more. Sign up and create your flipbook.