ŚLĄSKI KURIER WNET
WIELKOPOLSKI KURIER WNET
Nagrody Wielkopolskiego Oddziału SDP rozdane!
Czy praca zdalna jest problemem? „Dostaję maile, powiadomienia, prośby, polecenia, zaprosze nia na spotkania, informacje o terminach 24/7. To problem systemowy. Jeszcze nie wypracowaliśmy zasad zdrowej pracy w tym trybie jako społeczeństwo. W efekcie »dzień wolny« brzmi jak ponury żart”. Tryb pracy zdalnej od czasu wybuchu pandemii staje się coraz bardziej zauważalny. Stwarza nowe możliwości rozwoju, jednak prawnie nie jest uregulowany. Stanisław Florian
Nagrodę główną przyznano Janowi Martiniemu, publicyście „Wielkopolskiego Kuriera WNET”. Tak Jury uzasadniło swój wybór: „Wyróżnia się wyrazistością tez i powagą podejmowanych spraw. Jest artystą pianistą i kompozytorem, podkreślającym fundamentalną rolę kultury w życiu publicznym. Współczesne problemy i spory widzi w perspektywie długotrwałych procesów, co pozwala mu dostrzec aktualne następstwa wyborów – także własnych – sprzed lat”.
K R K‒ U U‒ R R ‒ II ‒ E E‒ R
Nr 85 Lipiec · 2O21
■
■
■
■
9 zł
■
w tym 8% VAT
Radio WNET Białystok 103,9 FM Wrocław 96,8 FM Kraków 95,2 FM Warszawa 87,8 FM Szczecin 98,9 FM
Żubry „Żubry mogą na siebie zarabiać”. Teza ta opiera się na bardzo odpowiedzialnym, rozsądnym i bez hipokryzji – prospołecznym podejściu do ochrony przyrody. Grzegorz Jaworski
Krzysztof Skowroński Redaktor naczelny
P
olska przegrała. Na szczęście tylko w piłkę nożną. Od razu po ostatnim gwizdku sędziego we wszystkich mediach odezwał się jednorodny chór złorzeczących na portugalskiego tre nera polskiej kadry. Wszyscy przecież doskonale wiedzieli, że zanim nastąpił Sousa, nasza wyśmienita reprezentacja ocierała się o tytuł mistrza świata. Tym czasem zły Portugalczyk ją zniszczył. To nic, że Polacy od czasu do czasu potrafili przeprowadzać składne akcje, a wynik meczu ze Szwedami ważył się do ostatniej chwili. Nie wiem, dlaczego tak łatwo ma lujemy obrazy tylko czarnymi kredkami, nie potrafiąc dostrzec pozytywów sy tuacji. To oczywiście nie dotyczy jedy nie piłki nożnej. Czasami wydaje się, że mamy nadmierne upodobanie w nie dostrzeganiu tego, co dobre. A jeśli udałoby się nam z lotu ptaka, na przy kład orła, spojrzeć na Polskę, może do strzeglibyśmy, że żyjemy w kraju, który jako jeden z nielicznych w Europie roz wija się. Nie jesteśmy zamknięci w klat kach jak kurczaki i ciągle mamy rozmaite możliwości wyboru. Moja córka wróci ła z wycieczki do Lizbony zachwycona urokami miasta, ale stwierdziła, że to jest to miasto biedne. Myślę, że nikomu z nas trzydzieści lat temu takie zdanie nie przyszłoby do głowy. Ale już wystarczy; nadmierny op tymizm może być szkodliwy. Polska przegrała i odpadła z Euro. I tak też się może zdarzyć w politycznych i geopoli tycznych rozgrywkach. Po tych wszyst kich szczytach, które z zapartym tchem obserwowaliśmy w połowie czerwca, po przechadzkach prezydenta Joego Bidena po plażach Kornwalii, po wizy tach w genewskich pałacach i po jego spotkaniu z prezydentem Putinem wie my, że świat zachodniej demokracji jest w coraz większym kryzysie. Nie tylko nie ma politycznego lidera, ale naj ważniejsze, czego jest gotów bronić, to ideologia LGBT. Zachód ma dwa cele: ochronić klimat, wprowadzić „równoś ciowe rozwiązania” i poprawność po lityczną. W tym samym czasie chińskie myśliwce i bombowce latają tuż przy granicy z Tajwanem, a Rosjanie, wpraw dzie tylko ostrzegawczo, strzelają do brytyjskich statków. W Polsce zaś ktoś zabawia się mailami polskich ministrów. Nie wiem, czy w jasny sposób wyra ziłem swoją obronę portugalskiego tre nera reprezentacji Polski, ale chciałem powiedzieć, że na tle europejskiej poli tyki nasza drużyna wypadła znakomicie. Sousa powiedział piłkarzom: grajcie do przodu i strzelajcie gole! A wygląda na to, że liderzy zgromadzeni na G7 nawet nie chcą wyjść z szatni. K
G G AA ZZ EE
TT AA
N N
II
EE
CC
O O
DD
ZZ
II
EE
NN NN AA
2
Wkrótce minie pół roku od umieszczenia w internecie przerażającego filmu Patryka Vegi Oczy diabła. Film dostępny jest za darmo. Naliczono już ponad sześć milionów odsłon, według informacji na stronie. Zakładając nawet, że część tych wyświetleń to wyświetlenia ponowne, dokument Patryka Vegi obejrzało wystarczająco dużo dorosłych Polaków, by roz- 30 lat minęło… Zbigniew Kopczyński Rosję Niemcy uważały zawsze począć narodową dyskusję, a w zasadzie powinna wybuchnąć burza. Nie wybuchła.
G RAZ DIA B Ł E M
K
toś niezorientowany w specy fice polskich dyskusji medial nych byłby zaskoczony tym, że film, będący czymś w rodzaju reportażu uczestniczącego, a opisujący okrucieństwa dokonywane na dzieciach, okrucieństwa nie miesz czące się w głowie normalnego, a na wet bardzo nienormalnego człowieka, żadnej burzy nie wywołał. Szczególnie jeśli przypomnimy sobie burzę po fil mie braci Siekielskich. To porównanie doskonale pokazuje patologie rządzące dyskusją publiczną w wykonaniu main streamowych mediów. Bracia Siekielscy przedstawili grze chy księży, zrobiono więc ich filmowi ogromną promocję. Patryk Vega wprost przeciwnie. Nie dość, że w filmie nie ma żadnego księdza, to wyraźnie wskazuje, że głównymi zbrodniarzami, organiza torami całego procederu są sataniści, a więc z definicji wrogowie Kościoła katolickiego. Tego nie da się wykorzy stać do walki z Kościołem, więc trzeba to konsekwentnie zamilczeć. Nie chcę relatywizować grzechów księży. Przypadki pedofilii wśród du chownych to prawdziwy wstrząs, szczególnie dla wiernych, którzy chcą i powinni ufać swoim pasterzom. Tak, wiemy, że ksiądz to też człowiek z jego ułomnościami, uleganiem słabościom i grzechami. Historia Kościoła obok godnych naśladowania świętych pełna jest przykładów słabości i upadków kapłanów, poczynając od Apostołów. Są jednak granice tolerancji. Co innego słabość charakteru, mała wiara, zabie ganie o dobra doczesne czy wreszcie przerost ambicji, a czym innym jest de moralizacja dzieci. A o tym, co spot ka tych demoralizatorów, mówi Patryk Vega we wstępie do swojego filmu. Jeśli jednak pominiemy relacje księża–wierni, a pozostaniemy przy jedynie świeckim punkcie widzenia, musimy dostrzec, że przypadki księ żej pedofilii w filmie Siekielskich to pedofilia w wersji light lub nawet very light w porównaniu z tym, co z dziećmi
wyczyniają zboczeńcy z filmu Vegi. Dla tego tak uderzający jest słaby odzew medialny na ten film. Patryk Vega zaskoczył chyba wszystkich, prezentując się w filmie jako człowiek wierzący, i to głęboko. Trudno byłoby to przypuszczać na podstawie jego poprzednich filmów. Również jego wygląd, zachowanie i używane słownictwo nie pokrywa ją się z powszechnym wyobrażeniem dobrego katolika. A jednak.
Vega rozpoczyna film od przyto czenia słów Chrystusa o tych, którzy staliby się powodem do grzechu dla jednego z tych małych, którzy w Nie go wierzą. Dalej, ukazując perfekcyj nie zorganizowaną machinę zbrodni, jednoznacznie mówi, że mamy do czynienia z działaniem osobowego zła. Nie ogranicza się do opisu, lecz rozpoczyna z tym złem walkę, swoistą grę o uratowanie dziecka. I tę walkę wygrywa. Jest jednak świadomy, że w starciu z szatanem człowiek nie ma żadnych szans. Zwyciężyć może tylko mocą Boga. Taką boską pomoc Vega otrzymał i wykorzystał. I właśnie to ultrakatolickie przesłanie jest powo dem medialnej ciszy. Zostawmy jednak media. Uderza jąca jest również powściągliwa reakcja instytucji państwa: policji, prokuratu ry, służb wszelakich. Być może robią coś niejawnie, ale efektów nie widać. Pojawiła się jedynie zapowiedź spraw dzenia przez policję tego, co przekazał
Vega w swoim filmie, oraz informacja rzecznika policji, iż nie zanotowano porwań dzieci. To może oznaczać, że w policji filmu dokładnie nie oglądali, bo porwania dzieci podane są tam jako ostateczność, gdy nagle potrzeba dzie cięcych narządów. Zamiast ryzykow nych porwań stosuje się proste w sumie metody legalnego wywozu dziecka do pedofilskiego burdelu tak, by nikt go nie szukał. Skoro Vega dotarł do uczestni ków tego zbrodniczego procederu, dlaczego nie mogą ich rozpracować odpowiednie służby? Co stoi im na przeszkodzie? Skoro można zastawić pułapkę na pedofila umawiającego się na randki z małoletnimi, dlacze go nie można złapać oferentów de wiacyjnych zabaw z dziećmi? A jeśli dla naszych służb niemożliwe jest na mierzenie umieszczających dziecięcą pornografię w darknecie, to nie obro nią nas przed komunikującymi się tam terrorystami. Naprawdę zadziwia ta powścią gliwość, tym bardziej, że nie chodzi o pojedyncze przypadki, choć skala jest rzeczywiście trudna do oszacowania. Pewien pogląd dają słowa handlarza dziećmi: „Wiesz, ile dzieci w Polsce nie ma swoich grobów?” Ten imposybilizm służb nie jest tylko polskim problemem. Co pewien czas słyszymy o sukcesie międzynaro dowej akcji przeciwko pedofilom. Sły szymy o iluś tam zatrzymanych w iluś tam krajach. Chodzi jednak o ostatnie lub przedostatnie ogniwo w przestęp czym łańcuchu. O tych, którzy posiada ją dziecięcą pornografię i wymieniają się nią. Nie słyszałem o aresztowaniu producentów tych filmików. Tych, któ rzy zmuszają dzieci do uczestniczenia w nich. A to są prawdziwi zbrodnia rze. O ile twórcy dorosłej pornografii mogą zasłaniać się mniej lub bardziej wymuszoną zgodą grających w tych filmach, o tyle każda czynność seksu alna z małoletnimi to przestępstwo. Koniec, kropka. Czemu ci zbrodniarze
ind. 298050
5 sierpnia
W cieniu Wołynia
pozostają nieuchwytni i co, a raczej kto ich broni? Patryk Vega wie, kto. Na początku obecnego stulecia głośno było o aferze pedofilskiej w Bel gii, a raczej o działalności Marca Dut roux, pedofila i mordercy dzieci. Został skazany i dziś siedzi; zapewne w jakimś komfortowym więzieniu. W trakcie procesu mówiono dość otwarcie o jego powiązaniach z wieloma prominenta mi, w tym z najważniejszymi osobami w państwie. I choć skala zbrodni i spo sób funkcjonowania tego procederu wyraźnie sugerowały, że nie byłby on możliwy bez co najmniej przyzwolenia wysokich czynników, skazano jedynie Marca Dutroux. Skoro służby zawodzą, to gdzie są organizacje społeczne? Gdzie są obrońcy wszystkiego, co się rusza i co się nie rusza? Gdzie są obrońcy dzieci, tak troszczący się o respektowanie ich praw w patriarchalnej rodzinie, a nie in teresujący się rozrywaniem dziecięcych ciał przez usiłujących zaspokoić chore żądze totalnych dewiantów? Oburzamy się – i słusznie, choć na oburzeniu się kończy – na Chiny z ich praktyką szybkich transplantacji, po dejrzewając nie bez podstaw, że prze szczepiane narządy pochodzą od za bijanych więźniów, a nie wzrusza nas ten sam proceder wobec najniewin niejszych z niewinnych. Cóż warte jest nasze człowieczeń stwo, skoro nie potrafimy bronić na szych dzieci przynajmniej tak, jak czynią to zwierzęta? K
OUN już w 1943 r. prowadziła działania maskujące swoje zbrodnie. Istnieje wiele dokumentów świadczących o planowaniu i realizowaniu eksterminacji Polaków. Mariusz Patey
5
Układ Sikorski-Majski Zniszczyć – najbardziej pasowałoby Stalinowi. Ale sytuacja nie pozwalała drażnić sojuszników. Musiał szukać innych sposobów rozstania się z armią Andersa. Swietłana Fiłonowa
7
Sytuacja Izraela Izrael jest bezpieczny, dopóki wszyscy gracze mają interes w utrzymywaniu obecnej sytuacji w stanie choćby lekkiego podgrzania i szachują się wzajemnie. Piotr Sutowicz
11
Twierdza Budowałem obraz limanowskiej katowni UB z niepewnością, czy to prawda, bo przecież niemożliwe, aby nikt przede mną tego nie odkrył. Magdalena Zastrzeżyńska
13
czyli o przemianie farmaceutyki w Big Pharmę
Zdobywaj promocyjne piłki na stacjach LOTOS
Adam Gniewecki Wikipedia definiuje Big Pharmę jako teorię spiskową, a właściwie grupę teorii utrzymujących, że firmy medyczne, a zwłaszcza duże korporacje farmaceutyczne, z pobudek merkantylnych dopuszczają się działań dla społeczności szkodliwych, a nawet niedopuszczalnych. Posuwają się one do aktów wręcz złowrogich dla dobra publicznego, polegających na ukrywaniu skutecznych metod leczenia chorób i ich prawdziwych przyczyn, w ten sposób odpowiadając za poszerzanie się ich skali. Niektórzy twierdzą nawet, że lekarstwo na wszystkie nowotwory zostało już wynalezione, lecz ukryte. Dokończenie na str. 8-9
Wiano 2022
4
VECTORSTOCK.COM
będzie w sprzedaży w kioskach sieci RUCH, Garmond Press, Kolporter oraz w Empikach
3
W krajach bogatych dzieci są kochane, kształcone i wspierane, ale same wsparcia nie zapewniają. Są więc „nieopłacalne” i – z uprzejmości dla rodziców – rodzą się nieczęsto. Andrzej Jarczewski
Gorzki kielich Hygei
Następny numer „Kuriera WNET”
za sąsiada. Nie, nie Polskę – właśnie Rosję. Dla Niemiec „zawsze” to od III rozbioru Polski. Jan Bogatko