Kurier WNET Gazeta Niecodzienna | Nr 86 | Sierpień 2021

Page 1

ŚLĄSKI KURIER WNET

WIELKOPOLSKI KURIER WNET VECTORSTOCK.COM

Punkty za pochodzenie?

„Sanctis legibus Patriae semper obsequimur” – Zawsze posłuszni świętym prawom Ojczyzny

Fakt studiowania na polskich uczelniach cudzoziemców nie powinien być dla nikogo problemem, jednak w tym roku można wręcz mówić o wyparciu z uczelni polskiej młodzieży. Większość z pierwszej pięćdziesiątki osób na listach zakwalifikowanych na studia na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu – 80%. – to obcokrajowcy. Polscy rodzice zmuszeni są wziąć na siebie finansowy ciężar studiów swoich dzieci, a z naszych podatków skorzystają cudzoziemcy. Aleksandra Tabaczyńska

15 czerwca br. odbyła się w Siemianowicach Śląskich uroczystość odsłonięcia tablicy i historycznego graffiti o powierzchni około 450 m2. Na kurtynie muralu zaprezentowano 40 postaci – tyle, ilu mieszkańców Siemianowic zginęło, walcząc w 1921 r. w szeregach I batalionu Jana Wilima. Zdzisław Janeczek

K R K‒ U U‒ R R ‒ II ‒ E E‒ R

Nr 86 Sierpień · 2O21

9 zł

w tym 8% VAT

Radio WNET Białystok 103,9 FM Wrocław 96,8 FM Kraków 95,2 FM Warszawa 87,8 FM Szczecin 98,9 FM

Stan oblężenia Krzysztof Skowroński Redaktor naczelny

S

pędziłem wakacje na jednej z malowniczych greckich wysp, tak jak sobie wymarzyłem. Upał, morze, żadnych informacji ze świata. Czytałem Homera, unosiłem się na fali i powoli zapominałem. Odys wracał do domu, jaskółka przeleciała nad głową; mrówkom i osom upał nie przeszkadzał, ciągle czegoś chciały. Grecy uciekali do morza, by tam, zanurzeni po szyje, prowadzić wielogodzinne rozmowy. W tawernach podawano pyszne jedzenie, a wszyscy napotkani mieszkańcy wyspy na dźwięk polskiej mowy uśmiechali się, od czasu do czasu przyznając się do znajomości jakiegoś polskiego słowa. Sielanki nie zaburzyły ani morskie fale, które wyrzuciły na kamienisty brzeg dużego morskiego żółwia, ani porażki polskich sportowców na igrzyskach olimpijskich (z wyjątkiem porażki Idy Świątek i polskich siatkarzy). Ale gdy się spędza w Grecji wakacje, trzeba któregoś dnia zejść z plaży i zobaczyć ruiny dawnych cywilizacji. I trudno uwierzyć, że piękne, olbrzymie świątynie, które, wydawało się, przetrwają wszystko, rozpadły się i ciągłość kwitnących cywilizacji została przerwana. Umiera ostatni, który pamięta, niknie język i wierzenia. Tajemnicę rozwiała informacja o wielkim trzęsieniu ziemi. Ale też – co nie powinno mnie dziwić, ale zdziwiło – dowiedziałem się, że wyspa kiedyś nie istniała. Otóż dawno, dawno temu, gdy na świecie nie było nie tylko Franka Timmermansa, jego rodziców ani nawet żadnego Holendra, zdarzyła się wielka katastrofa klimatyczna. Słońce z nieznanych powodów zaczęło mocniej grzać, w sposób bezwzględny atakując pokrywę lodową. Topniejące lody na tyle podniosły poziom mórz, że w niektórych miejscach części lądu stawały się wyspami. I tak było w przypadku tej wyspy. Pomyślałem sobie, że gdyby Frank Timmermans urodził się 11, a może 20 tysięcy lat temu, na pewno by do tego nie doszło. Własną piersią zdusiłby wszystkie przydomowe ogniska, eliminując nadmierną emisję CO2. Na szczęście to się nie zdarzyło. Lody stopniały, powstały wyspy i jeziora, człowiek mógł zająć nowe przestrzenie. Nie było wtedy Komisji Europejskiej, która za pomocą dyrektyw i rozporządzeń powstrzymałaby promienie Słońca. Teraz jest, i większość Europejczyków zdaje się wierzyć, że w zderzeniu Franka ze Słońcem to Franek będzie wygranym. A ja w to nie wierzę. Wątpliwości te mają też inni autorzy „Kuriera WNET”. Ale w tym numerze „Kuriera” szczególnie polecam Państwu tekst, który nie ma nic wspólnego z wakacjami – artykuł Swietłany Fiłonowej, przypominający o tym, że najczęstszą przyczyną ludzkich nieszczęść jest pazerność wsparta pychą, a nie promienie słoneczne. K

G G

A A

Z Z

E E

T T

A A

NN

II

EE

CC

O O

D D

ZZ

II

EE

N N

N N

A A

2

Życie ludzkie w ZSRR nigdy nie było cenione wysoko. Znaczenie wyczynu wojskowego sowieccy ideolodzy zazwy­ czaj mierzyli wielkością własnych strat i ofiar – im więcej krwi, tym większa chwała. I tylko w stosunku do powsta­ nia warszawskiego od początku stoso­ wano inną, wprost przeciwną zasadę.

Żebyśmy się mniej więcej bali Natura nie znosi próżni, także i w Afganistanie. Czy Putin po opuszczeniu Afganistanu przez wojska amerykańskie nie okaże zainteresowania tym kluczem do Azji Środkowej, upuszczonym na kamienistej drodze? Piotr Witt

Widmo współpracy sojuszniczej

3

Przez dyfamację do kasy Cały polski majątek – i ten zniszczony, i ten ukradziony przez Niemców czy Rosjan, i ten, który pozostał po wojnie – wypracowali obywatele polscy wielu wyznań i narodowości zgodnie z polskim prawem. Andrzej Jarczewski

Swietłana Fiłonowa

P

rędzej czy później prawda o garstce przestępców, którzy podjęli awanturę warszawską w celu zdobycia władzy, stanie się znana wszystkim. Ci ludzie wykorzystywali łatwowierność mieszkańców Warszawy, rzucając wielu prawie nieuzbrojonych ludzi na niemieckie działa, czołgi i samoloty” – napisał Stalin do brytyjskiego premiera Winstona Churchilla i prezydenta USA F.D. Roosevelta 22 sierpnia 1944 r. Prawdy o „garstce przestępców” od dawna już nikt nie ukrywa. Jednak zrozumienie tej prawdy, podobnie jak wielu innych prawd, jest nadal utrudnione brakiem jasnego, jednoznacznego stosunku do komunizmu. W Rosji do dziś dnia nie odczuwać entuzjazmu wobec powojennego systemu politycznego oznacza narażać się na oskarżenie o „upokorzenie nieśmiertelnego wyczynu żołnierzy-wyzwolicieli” i „ukrytą rehabilitację faszyzmu”. Dekomunizacja nie zmieniła gruntownie stalinowskiej oceny powstania warszawskiego, jedynie dodała do niej lekką irytację: Dlaczego Stalin nie pozwolił Armii Czerwonej pomóc narodowi

5

Komentarz do ustawy o REIT-ach

warszawskiemu? Było to jakoś nie po koleżeńsku, towarzysze tak nie postępują. A może po prostu nie mógł? To żyje nie tylko w masowej świadomości, stało się również tematem konferencji naukowych, niestety prowadzonych także w języku polskim. Jest to dobry sposób na pozostawienie w cieniu pytania, od którego powinno się zaczynać każde rozważanie tego rodzaju: co oznaczało w praktyce – być towarzyszem towarzysza Stalina? Pewne problemy z tym mieli już przedstawiciele brytyjskiej misji wojskowej. Proponuję uważnie przeczytać fragmenty ich rozmowy z zastępcą szefa Sztabu Generalnego Armii Czerwonej,

Dekomunizacja nie zmieniła gruntownie stalinowskiej oceny powstania, jedynie dodała do niej lekką irytację: Dlaczego Stalin nie pozwolił Armii Czerwonej pomóc Warszawie?

generałem dywizji Nikołajem Sławinem, która miała miejsce 21 listopada 1944 r. „Sławin: Mówiłem już, że broń i amunicja zrzucana przez brytyjskie samoloty w Warszawie i innych miejscach w dużej mierze wpadła w ręce Niemców, uzupełniając ich rezerwy, lub w ręce tzw. partyzantów, którzy otrzymaną broń użyli do stawienia oporu Armii Czerwonej… Hughes: To bardzo ważne pytanie. Czy na podstawie Pana odpowiedzi powinniśmy sądzić, że grupy partyzanckie, którym chcieliśmy zrzucić broń i amunicję, będą przez Pana postrzegane jako wrogie? Dokończenie na str. 4

Pojęcie ekologii jako ‘gospodarstwa przyrody’ (gr. oíkos – dom, środowisko i logos – nauka) zostało wprowadzone przez niemieckiego przyrodnika Ernsta Haeckla w 1869 r. do określenia nauki, której założeniem było badanie i wyjaśnianie zależności między organizmami i środowiskiem ich życia, interakcji pomiędzy osobnikami jednego bądź różnych gatunków oraz zjawisk i procesów zachodzących w środowisku.

Polityka ekologiczna

i ekologia polityczna

Adam Gniewecki Następny numer „Kuriera WNET”

będzie w sprzedaży w kioskach sieci RUCH, Garmond Press, Kolporter oraz w Empikach

ind. 298050

2 września

P

oczątki ekologii sięgają czasów starożytnych; pierwsze znane opisy zależności między organizmami żywymi i otaczającym je środowiskiem pochodzą z dzieł greckiego filozofa Teofrasta z Eresos z IV w. p.n.e. Pojęcie ekologii jako ‘gospodarstwa przyrody’ (gr. oíkos – dom, środowisko i logos – nauka) zostało wprowadzone przez niemieckiego przyrodnika Ernsta Haeckla w 1869 r. do określenia nauki, której założeniem było badanie i wyjaśnianie zależności

Czy po okrągłych 40 latach nie mamy aby wrażenia pyrrusowego zwycięstwa, czy nie wchodzą nam natarczywie w ucho frazy z Wesela Wyspiańskiego: „Miałeś, chamie, złoty róg…”? Dariusz Brożyniak

między organizmami i środowiskiem ich życia, interakcji pomiędzy osobnikami jednego bądź różnych gatunków oraz zjawisk i procesów zachodzących w środowisku. Początki ekologii sięgają czasów starożytnych; pierwsze znane opisy zależności między organizmami żywymi i otaczającym je środowiskiem pochodzą z dzieł greckiego filozofa Teofrasta z Eresos z IV w. p.n.e. Ekologia współczesna powstawała w XVIII i początku XIX wieku. Intensywny jej rozwój nastąpił w 1. połowie XX wieku.

Jest nauką interdyscyplinarną, wykorzystującą praktycznie wszystkie dziedziny wiedzy i składa się z takich gałęzi, jak: ekologia populacji (populacjologia), ekologia biocenoz (biocenologia), ekologia ekosystemów, ekologia biosfery (ekologia globalna). Trudno, a nawet chyba nie uda się znaleźć nauki, która pobudzałaby emocje w takim stopniu jak ekologia oraz była tak często wykorzystywana „za” i „przeciw” w polityce oraz nieodłącznej jej grze gospodarczej, w skali

powiatowej i globalnej. Chyba nie ma dziedziny nauki, której teorie i reguły naginano oraz „dostosowywano” do aktualnych potrzeb tak otwarcie, jawnie i cynicznie. Jednocześnie uczciwie pojęta i stosowana ekologia, przy coraz szerszej skali aktywności ludzkiej, to środek na zachowanie naszej planety w stanie nadającym się do zamieszkania, a tym samym uratowanie ludzkości przed… właściwie nie wiadomo czym – zaniknięciem, drastyczną depopulacją, wojnami o czystą wodę, powietrze i kawałek

uprawnej ziemi? Nie tragizujmy. Rozwój techniki, czyli postęp techniczny, ma to do siebie, że prawie jednocześnie z wprowadzeniem do użycia truciciela znajduje i stosuje remedium na towarzyszące mu szkodliwości albo zastępuje go innym, zdrowszym rozwiązaniem. Bo postęp jest dziełem istoty rozumnej. I właśnie takim istotom zawierzyłbym strzeżenie stanu Ziemi, a nie daj, Panie, politykom, czyli wybrańcom krótkowzrocznego wielkiego biznesu i finansjery. Dokończenie na str. 8-9

Duży odsetek społeczeństwa jest pozbawiony własności i żyje w wynajmowanych mieszkaniach. Pozbawia to ludzi poczucia stabilności, a także sprzyja nieodpowiedzialnym zachowaniom. Mariusz Patey

9

Antysemityzm III Rzesza nie miała nic przeciwko Arabom, wspierając ich przeciw Wielkiej Brytanii i licząc na ich pomoc w pozyskaniu pól naftowych, a przecież Arabowie byli Semitami czystszej krwi aniżeli Żydzi. Zygmunt Zieliński

12

I poszliśmy razem… „Zabiłem jednego esesmana w czasie okupacji i jednego żołnierza w czasie powstania. To nie ja byłem najeźdźcą, to nie ja byłem sprawcą tego, co nam Niemcy zgotowali”. Wspomnienie Jacka Kozakiewicza o prof. Mieczysławie Chorążym

14

Rewolucja obyczajowa – pułapka bez wyjścia Może wchodzimy w etap, w którym przekonani co do tego, że płcie są generalnie dwie, znajdują się poza obszarem dyskusji, a może i poza możliwością uczestniczenia w kulturze. Piotr Sutowicz

16


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Issuu converts static files into: digital portfolios, online yearbooks, online catalogs, digital photo albums and more. Sign up and create your flipbook.