CZYTAJ wy d
Massimo Bottura
wia
Obrażone Włochy
PRAWNIK, KTÓRY RZUCIŁ PARAGRAFY, BY PRZEKSZTAŁCAĆ NIEWZRUSZONY MONOLIT WŁOSKIEJ TRADYCJI KULINARNEJ W NOWOCZESNĄ KUCHNIĘ – MASSIMO BOTTURA, SZEF OSTERII FRANCESCANY. CHOCIAŻ MAWIA O SOBIE: „W MOICH ŻYŁACH PŁYNIE OCET BALSAMICZNY, A MIĘŚNIE MAM Z PARMEZANU”, TO WIĘKSZOŚĆ WŁOCHÓW UWAŻA JEGO DANIA ZA OBRAZĘ DLA LOKALNYCH TRADYCJI tekst Aga Kozak Skinny Italian Chef” („Nigdy nie ufaj chudemu włoskiemu kucharzowi”) również ilustrują te ważkie dla mnie kwestie. A danie o nazwie Pollution, które stworzyłem przy okazji jednej z edycji Cook it Raw, zwraca uwagę na to, jak brudne są nasze morza i jak dramatycznie zmienia się ekosystem. I wbrew nazwie to pyszna potrawa, choć faktycznie wygląda jak bagno... A jeśli chodzi o prowokacje – może to nie brzmi zbyt spektakularnie – największą w moim wydaniu jest zabawa kuchnią włoską, pokazywanie, na co ją tak naprawdę stać.
AGA KOZAK: Lubisz prowokować swoją kuchnią. Jedno z twoich dań, nazwane Pollution – Zanieczyszczenie – wygląda jak brudny staw upstrzony odpadami…
MASSIMO BOTTURA: Nie gotuję, żeby szokować, lecz żeby przywoływać wspomnienia, budzić emocje i sprawiać przyjemność. Ale w Osterii Francescanie, mojej restauracji w Modenie, w istocie prowokujemy – eksponowaną tam sztuką. Mamy na przykład pracę Gavina Turka o kulturze marnotrawstwa, która jest moją obsesją. Inne prace też dotykają tego tematu, choćby pozłacany kosz na śmieci autorstwa Silvie Fleury. Pokazujemy również pracę światowej sławy artysty Ai Weiwei – zwykły szklany słoik wypełniony kawałkami rozbitej zabytkowej wazy – podkreślającą, jak ważna jest osobista historia i pamięć, w ujęciu krytycznym, nie nostalgicznym. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale przepisy w mojej książce „Never Trust
Co masz na myśli?
Niech nas nie zwiedzie pozorna prostota podania tej potrawy - Savoury Granita (Pikantna granita). Bottura lubi zaskakiwać swoimi wyrafinowanymi kreacjami
80 KUCHNIA MARZEC 2016
Włosi są niezwykle dumni ze swojej narodowej historii, ale też z historii własnego regionu, bo każdy ma swoje charakterystyczne, hołubione składniki czy receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dlatego w Modenie nie znajdziesz restauracji serwującej jedzenie sycylijskie, toskańskie czy weneckie. Prędzej Chińczyków podających marne sushi… A my w Osterii Francescanie nie podchodzimy do gotowania aż tak restrykcyjnie: znajdziecie u nas, oczywiście, mnóstwo specjałów z Emilii-Romanii – regionu, gdzie mieści się restauracja, ale staramy się, żeby na talerzach pojawiały się techniki i składniki również z północy czy z południa Włoch. Jako Włosi mamy takie dziedzictwo i taką dostępność składników, że powinniśmy się czuć – i czujemy się! – niezwykłymi szczęściarzami. Staramy się więc czerpać nawet nie tyle z tradycji kulinarnej Italii, co całego basenu Morza Śródziemnego. Jednak my – w odróżnieniu od większości włoskich restauracji – dodajemy do tego techniki, których nauczyliśmy się za granicą. Nie dopuszczam do tego, bym – jako Włoch – cenił tylko włoskie składniki i sposoby przygotowania dań. Jeśli miałbym to wytłumaczyć w jednym zdaniu, powiedziałbym, że Osteria Francesana to włoska kuchnia, która używa rozmaitych technik i sposobów przygotowania jedzenia po to, żeby wydobyć najczystszy smak. Najlepszym przykładem będzie tu danie, które nazwałem Węgorz płynący w górę rzeki Po. Żeby przyrządzić tę potrawę, która smakuje jak te tradycyjne z Emilii-Romanii, korzystamy z azjatyckich technik gotowania. Wierzę, że dobry szef musi wiedzieć wszystko, ale też czasem musi wszystko zapomnieć, żeby stworzyć ciekawy przepis i odnaleźć swoją tożsamość. Brak wiedzy – również w zakresie znajomości
Massimo Bottura
– jeden z trzech najlepszych szefów kuchni na świecie, właściciel restauracji Osteria Francescana w Modenie. Ostatnio na kongresie kulinarnym Madrid Fusion uhonorowano go tytułem Europejskiego Szefa Roku. MARZEC 2016 KUCHNIA 81