Gazeta bezpłatna
nakład: 14 000 egz.
W NUMERZE: Zabójca z Chrobrego skazany
15 lat więzienia – to wyrok, jaki wymierzył Sąd Okręgowy w Poznaniu Dawidowi G. z Leszna, który w czerwcu zeszłego roku zamordował swoją niedoszłą teściową. s.2
04.08.2010 - 11.08.2010r.
nr 31 (105)
Biało-Czerwoni Mistrzami Świata
Błoto zamieniło się w złoto
Pożar przy kładzeniu dachu
Szybka akcja gaśnicza zapobiegła zniszczeniu wielorodzinnego budynku w Długich Starych, w którym wybuchł pożar. s.4
Nowe technologie w Trzebani
Niedźwiadki w plach-offach
Żużlowcy Kolejarza Rawicz najpierw w zaległym meczu doznali kompromitującej porażki na własnym torze z KMŻ Lublin 29:61, a dwa dni później w pełni zrehabilitowali się wygrywając w Pile 48:42. s.15
Giermaziak szybki na Hungaroringu
Kuba Giermaziak miał na węgierskim torze Hungaroring dużo więcej powodów do satysfakcji niż Robert Kubica. Gostynianin zajął szóste miejsce w kolejnej odsłonie serii Porsche Supercup. s.16
To były zawody dla kibiców z mocnymi nerwami. Polscy żużlowcy obronili w Vojens tytuł Drużynowych Mistrzów Świata, nie przyszło im to jednak tak łatwo, jak sądzono. Walka trwała do ostatnich wyścigów, w których klasę pokazali Jarek Hampel i Tomasz Gollob. Na drugim stopniu podium stanęli gospodarze – Duńczycy, a na trzecim Szwedzi. Biorąc pod uwagę nieobecność w składzie Duńczyków Nickiego Pedersena oraz wyniki półfinału w Gorzowie, finał DPŚ w Vojens miał być dla broniących wywalczonego przed rokiem w Lesznie tytułu Polaków spacerkiem. Okazało się, że o złoty medal trzeba było powalczyć, i to z wielką determinacją. Sporo do powiedzenia miała
podczas zawodów pogoda. W so sobotę rozegrano tylko cztery wyścigi, po których sędzia zdecydował o przełożeniu turnieju na niedzielę. Tego dnia niebo nad częścią Danii znowu było zasnute chmurami. Kolejne opady deszczu sprawiły, że na początku zawodów żużlowcy ścigali się w błocie. W takich warunków Biało – Czerwoni nie radzili sobie najlepiej. Wprawdzie w inauguracyjnym biegu 2 oczka zdobył Rune Holta, a w kolejnym również 2 do mety dowiózł Jarek Hampel, później jednak w trzech startach Polacy nie powiększyli dorobku, a na dodatek Tomasz Gollob został wykluczony w kontrowersyjnych okolicznościach, po upadku w pierwszym łuku. Druga seria wlała w serca polskich kibiców trochę otuchy, bo jako pierwsi linię mety mijali Holta, Hampel oraz Gollob. Adrian Miedziński przyjechał trzeci, a Janusz Kołodziej zaliczył defekt tuż po starcie. Żużlowiec Unii Leszno stracił najlepszy, specjalnie przygotowany na zawody silnik. Polacy w tym momencie zbliżyli się jednak do nadających ton rywalizacji Duńczyków i Szwedów. W tej fazie znacznie poprawiły się warunki na torze. Nawierzchnia przeschła i można było próbować ataków po zewnętrznej. Podopieczni Marka Cieślaka zaczęli przejmować inicjatywę. Po wygranej Tomasza Golloba w dwunastej gonitwie zrównali się punktami z Duńczykami i o punkt wyprzedzali Szwedów. W kolejnych odsłonach przewaga Biało – Czerwonych rosła. Wszyscy zdobywali ważne punkty, nawet jeśli nie najlepiej wycho-
dzili spod taśmy. Gdy wydawało się, że sprawa tytułu jest już niemal przesądzona, w czwartej serii przyszedł kryzys. Wprawdzie 3 oczka zainkasowali Gollob i Kołodziej, ale
Fot. (2x) Jarek Pabijan
Dwadzieścia par nożyczek przecięło białoczerwoną wstęgę, uroczyście otwierając Zakład Zagospodarowania Odpadów w Trzebani – kluczowy obiekt „projektu śmieciowego” rozwiązującego jeden z najważniejszych komunalnych problemów 18 gmin naszego regionu. s.6
Miedziński oraz Holta zaliczyli upadki, a Hampel nie utrzymał prowadzenia i zameldował się na mecie na trzeciej pozycji. dok. na stronie 14